Kazik Staszewski udzielił magazynowi "O!Kultura" wywiadu, w którym wyjawił, że traci słuch. Żeby móc normalnie funkcjonować w codziennym życiu, muzyk musi używać aparatu słuchowego.
Stał się w pewnym momencie niezbędny. Lata na scenie mocno mi jednak słuch poharatały. 40 procent ubytku w jednym uchu. W drugim 60 procent – wyznał Staszewski.
Na scenie jednak artysta nie korzysta z aparatu słuchowego. Rezygnuje nawet z odsłuchu, który sprawia, że między nim a słuchaczami pojawia się dystans.
Na scenie to sam aparat nie jest mi potrzebny. Natomiast z "ucha" nie korzystam z wyboru. Koncert to dla mnie zawsze była interakcja, możliwość kontaktu z publicznością - a monitor douszny powoduje u mnie takie wrażenie, że mnie coś od słuchaczy oddziela. To nie jest komfortowe uczucie.
Choć dla każdego muzyka utrata słuchu jest prawdziwą tragedią, Staszewski nie zamierza rezygnować z kariery.
AG
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Grochola załamana śmiercią Frycza. "Miał być u mnie za tydzień na planie"
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Burza po występie Ciary z polską flagą na głowie. Rusin postanowiła zabrać głos
BitterSweet Festival był faktycznie słodko-gorzki. Robbie Williams to król rozrywki, ale kolejki mnie dobijały
Big Boy z "Gogglebox" schudł 170 kg. Zdradził swój sposób. Tego nigdy nie tknie
Partnerka Litewki u Żurnalisty w gorzkich słowach o sprawcy wypadku. "Robi z siebie ofiarę"
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"