Evan Rachel Wood wśród gwiazd na czerwonym dywanie Złotych Globów zdecydowanie wyróżniła się kreacją. Nominowana do nagrody dla najlepszej aktorki Wood postawiła na szyty na miarę garnitur zamiast tradycyjnej sukni balowej, którą na tę okazję zazwyczaj przywdziewają inne sławne panie. Gdy jeden z reporterów zadał jej pytanie na temat jej stylizacji, bez zawahania wytłumaczyła, co nią kierowało przy wybieraniu czarnego dwuczęściowego kompletu.
To moja trzecia nominacja i mój szósty raz na Globach i dotychczas za każdym razem miałam na sobie sukienkę. Kocham sukienki, nie chcę ich kontestować, ale chciałam mieć pewność, że młode dziewczyny i kobiety wiedzą, że sukienki nie są żadnym wymogiem. Nie musicie ich nosić, jeśli nie chcecie, możecie być sobą, bo jesteście warte więcej, niż ubranie. Dlatego w tym roku chciałam oddać hołd Marlenie Dietrich, filmowi "Victor, Victoria" i Davidowi Bowiemu, bo dziś jego urodziny - wytłumaczyła.
Musimy przyznać, że zarówno odpowiedź, jak i sama stylizacja jak najbardziej nas przekonują. W czarnym garniturze i białej koszuli z kokardą aktorka wyglądała lepiej niż niejedna gwiazda.
ZOBACZ ZDJĘCIA >>>>>
Podobnego zdania były zachodnie serwisy, które wychwalały aktorkę.
Evan Rachel Wood nie jest pierwszą kobietą, która założyła garnitur na czerwony dywan, ale zdecydowanie zdobywa nasz głos za najlepsze wytłumaczenie, dlaczego to zrobiła - czytamy na HuffingtonPost.com.
Kto wie? Może niedługo podobny ubiór na czerwonym dywanie nie będzie już prowokował tego typu pytań, a będzie po prostu widziany jako normalny?
MK
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!