Kristin Cabot wróciła do głośnego skandalu z koncertu Coldplay. Okazuje się, że jej były mąż też się na nim bawił

Po miesiącach ciszy Kristin Cabot wróciła do głośnego skandalu z koncertu Coldplay. W nowym wywiadzie ujawniła zaskakujące kulisy tamtej niefortunnej nocy.
Kristin Cabot, Andy Byron
Fot. YouTube/Oprah, TikTok/@instaagraace

W lipcu ubiegłego roku w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z koncertu Coldplay. Kamera stadionowa uchwyciła czule tulącą się parę, która wyjątkowo podejrzanie się tym speszyła. Ich zachowanie wzbudziło podejrzenia i błyskawicznie wyszło na jaw, z czego wynikało. Okazało się, że oboje ukrywali swój romans nie tylko przed współmałżonkami, lecz także przed kierownictwem firmy, w której razem pracowali. Ujawniono, że mężczyzną widocznym na filmie był Andy Byron, dyrektor znanej firmy technologicznej Astronomer, a towarzyszyła mu Kristin Cabot, zatrudniona w tej samej spółce. Byron i Cabot zostali zmuszeni do rezygnacji z pracy. Kilka tygodni później wszystko ucichło. Teraz temat znów wrócił na tapet, a to wszystko za sprawą najnowszego wywiadu Kristin. Okazuje się, że jej mąż też był na koncercie. 

Zobacz wideo Gąssowski widział "Bo we mnie jest seks". Wspomniał o romansie z Kaliną Jędrusik

Kristin Cabot wprost na temat skandalu z "kiss cam". "To była ostatnia rzecz, której chciałam" 

Cabot nie ukrywała, że miłosny skandal wywrócił jej życie do góry nogami. Podczas rozmowy dała jednak jasno do zrozumienia, że w noc koncertu była już z mężem w separacji. W pewnym momencie niespodziewanie wypaliła, że on również bawił się na tym samym wydarzeniu. O jego obecności poinformowała ją córka. - Pomyślałam: "Czy to będzie dziwne, jeśli on zobaczy mnie z Andym?" Ale potem stwierdziłam, że jestem na Gillette Stadium. Jest tu 55 tysięcy ludzi. Raczej na niego nie wpadnę - mówiła w rozmowie z Oprah Winfrey.

Miała oczywiście rację. Przez myśl nie przeszło jej jednak, że może stać się bohaterką mema. - Moja pierwsza myśl była taka: "O mój Boże, mój mąż jest na stadionie" (…) Naprawdę nie chciałam go zawstydzić. To była ostatnia rzecz, której chciałam - tłumaczyła. W tej samej rozmowie zażartowała, że wolałaby przypadkowe spotkanie z byłym partnerem niż pojawienie się na wielkim ekranie stadionu. 

Kristin Cabot żałuje tego, co stało się na koncercie. "To cena, którą zapłaciłam"

Przez długi czas Cabot otrzymywała mnóstwo nieprzyjemnych wiadomości, w tym groźby śmierci. Internauci zarzucali jej, że rozbiła małżeństwo. W rozmowie z "The New York Times" wprost przyznała, że żałuje tego, jak zachowywała się na koncercie. "Podjęłam złą decyzję, wypiłam kilka High Noonów, tańczyłam i zachowałam się niestosownie wobec mojego szefa. (…) Wzięłam za to odpowiedzialność i poświęciłam swoją karierę. To cena, którą zapłaciłam" - mówiła. 

Ruszył plebiscyt Plotka, który podsumowuje show-biznesowe wydarzenia 2025 roku. TU MOŻESZ ZAGŁOSOWAĆ i wybrać zwycięzców Jupiterów Roku w sześciu kategoriach: Gwiazda Roku, Stylowa Gwiazda Roku, Kosmiczne Show Roku, Gwiazda Social Media, Supernova TVP i Wschodząca Gwiazda Kategoria Radia ZET. Wśród tegorocznych nominowanych są m.in. Doda, Mandaryna, Bagi, Blanka, Agnieszka Woźniak-Starak czy Wiktoria Kida. Kto zgarnie Jupitery? To ty decydujesz!

Więcej o: