Podczas sylwestrowej imprezy z Polsatem na scenie w Toruniu wystąpił m.in. Smolasty, który wykonał utwór "Nim zajdzie słońce" stworzony we współpracy z Dodą. Niektórzy widzowie byli zaskoczeni tym, że raper zdecydował się na wykonanie całej piosenki, włącznie z fragmentem śpiewanym przez Dodę. Piosenkarkę zastąpiła była partnerka Smolastego, Klaudia Jóźwiak. Występ nie wszystkim przypadł do gustu. "Przykro mi, ale ta piosenka tylko z Dodą, nie zastąpi jej nikt", "Brakuje Dody, ma głosisko" - pisali internauci. 4 stycznia Doda zorganizowała na Instagramie transmisję live, w której w dosadny sposób skomentowała występ Smolastego. Okazuje się, że o niczym wcześniej nie wiedziała.
Doda jasno dała do zrozumienia, że Smolasty nie poinformował jej o tym, że będzie wykonywał piosenkę z kimś zupełnie innym. - Nikt mnie o to nie zapytał. Smolasty mnie o tym nie poinformował, że piosenka, którą napisałam razem z nim i zwrotka, którą napisałam dla siebie, jak tworzyliśmy ten utwór razem, w celu zrobienia takiej nowoczesnej "Dumki na dwa serca", będzie w przyszłości śpiewała, nie wiem, co sezon jakaś inna jego była narzeczona czy domniemana sobowtórka. Gdybym wiedziała, że współpraca z nim polegać będzie na tym, że ja poświęcę cały swój czas, całą swoją osobę do promocji tego utworu, napiszę tekst do swojej zwrotki, a potem będzie z tego robiony taki żart i jeszcze taka narracja, to w ogóle bym się tego nie podejmowała, ponieważ jest to wbrew zasadom naszym estradowym, scenicznym - grzmiała.
Doda miała okazję poczytać w sieci prześmiewcze komentarze na temat występu. Jej samej jednak nie jest do śmiechu. - Mnie to nie bawi. Ani te teksty "Doda z Temu", ani z "Doda z Sheina". (...) Ja po prostu ten utwór napisałam z serca o swoim życiu. Napisałam go dla siebie, dla osoby, która miała tę zwrotkę śpiewać. I nie podoba mi się takie zachowanie. Jest to zachowanie wbrew wszystkim zasadom naszego kodeksu pracy, jeżeli chodzi o bycie artystą i współpracę między artystami - tłumaczyła.
Piosenkarka opowiadała o współpracy z innymi raperami. Zdarzały się sytuacje, kiedy któryś z nich nie mógł się pojawić na scenie wtedy, kiedy ich potrzebowała. Nigdy jednak nie zastąpiła ich kimś innym. - Czy wy sobie w ogóle wyobrażacie, że ja bym mogła wziąć jakiegoś innego rapera i powiedzieć mu, żeby rapował zwrotkę Smolastego? (...) Ja bym umarła ze wstydu. Mnie by to pogrzebało w moich oczach i w oczach wszystkich moich kolegów i koleżanek z branży jako największą amatorkę - mówiła. Na koniec wyraziła nadzieję, że to tylko jednorazowa akcja. - Smoła jest pogubioną osobą i czasami podejmuje decyzje bardzo skrajnie nieodpowiedzialne. I wiele razy jako koleżanka starsza musiałam różne rzeczy przemilczeć, ale pozostał niesmak, to prawda - podsumowała.
Nie żyje Piotr Klimczak. Znany restaurator zmagał się z rakiem trzustki
Pierwsza rozmowa z odnalezioną Polką na Majorce. W "Uwadze" zdradziła, co się z nią działo
O drugiej w nocy Doda została ewakuowana z hotelu w Opolu. Alarm pokrzyżował jej plany
Konkol rozczarowany decyzją organizatorów Pol'and'Rock: Jest mi przykro
Gwiazda "Leśniczówki" urodziła! Takie imię dostał jej syn
Wygląda jak z greckich butików, a kupiłam ją w Sinsay za 25 zł - piękne też w Pepco
Podsiadło się doigrał. Fani są na niego wściekli: Kręcisz bata na samego siebie
Awantura o stylizację Wyszkoni w Opolu. "Kiecka z bandaża"
Zarzucano jej, że karierę zawdzięcza rodzicom. To córka znanej polskiej aktorki