Telewizja Polska zakończyła emisję "Rancza" w 2016 roku. Po dekadzie ruszyły prace nad nowymi odcinkami serialu, który ukaże się pod tytułem "Ranczo. Zemsta wiedźm". Produkcja ma liczyć sześć odcinków i będzie opowiadała o dalszych losach mieszkańców serialowych Wilkowyj. W sieci pojawia się coraz więcej ujęć ukazujących, jak powstaje serial. Udostępniają je w mediach społecznościowych sami aktorzy. Teraz Jacek Kawalec dołączył do tego grona i uchylił rąbka tajemnicy na temat 11. sezonu serialu. Pokazał kadry z Danielem Olbrychskim.
Jacek Kawalec, którego widzowie doskonale pamiętają jako gospodarza "Randki w ciemno", jest związany z "Ranczem" od pierwszych odcinków produkcji. Przypomnijmy, że wcielał się w Tomasza Witebskiego, polonistę, który został wziętym pisarzem. Teraz Kawalec u boku swojej serialowej żony (w tej roli Anna Iberszer) wrócił na plan zdjęciowy.
Jak mawiał Doktor Wezół, "medycyna jest bezradna" - wszystkie pięć dni zdjęciowych do nowej serii "Rancza" mam już za sobą. Łezka się kręci, ale pozostaną piękne wspomnienia z planu
- napisał wokalista Budki Suflera.
Na ujęciach, które aktor opublikował na Instagramie, widać, że brał udział w scenach zbiorowych. Wśród licznych fotografii, do których zapozował między innymi z Cezarem Żakiem, Wojciechem Wysockim, Martą Lipińską, Martą Chodorowską czy Violettą Arlak pojawiły się zdjęcia z aktorami wcielającymi się w przedstawicieli serialowej "ławeczki". Mowa o Sylwestrze Maciejewskim (Maciej Solejuk), Bogdanie Kalusie (Tadeusz Hadziuk) oraz Piotrze Pręgowskim (Patryk Pietrek). Wśród tych bohaterów pojawiła się nowa postać grana przez Daniela Olbrychskiego.
O tym, że aktor zagra w "Ranczu" i zajmie na ławeczce miejsce nieżyjącego Franciszka Pieczki, mówiło się już od jakiegoś czasu. Wiadomo jednak, że Olbrychski nie wcieli się w rolę Stanisława Japycza, granego przez Pieczkę, ale w jego kuzyna Ignacego Japycza. Na zdjęciach, które udostępnił w sieci Kawalec, widać, że Olbrychski został wystylizowany na kowboja. Na ujęciu widzimy go w skórzanej kurtce oraz charakterystycznych butach i kapeluszu.
Olbrychski udzielił jakiś czas temu wywiadu "Faktowi". To w nim przyznał, że nie wiedział o hejcie, który pojawił się pod jego adresem, gdy ogłoszono, że pojawi się w "Ranczu". - O hejcie dowiedziałem się od pani. Nie zaglądam do internetu. Na spotkaniach z widownią, (...) gdy mówię, że dołączam do obsady "Rancza", słyszę gromkie brawa - ujawnił. Aktor nie ukrywał również, że jest wielkim fanem serialu. - Mamy ponad sto odcinków, w których pokazana jest cała Polska - jej śmieszność, mądrość, wady, zalety, wzruszenia i marzenia - wymieniał.
Aktor zwrócił uwagę na podziały polityczne w naszym kraju. Stwierdził, że "wie, kiedy się ten podział zaczął i kto ponosi za niego odpowiedzialność". - Hejt wobec mnie nie jest niczym nowym - ocenił. Wspomnieniami wrócił do momentu, gdy ogłoszono, że zagra Kmicica. Wówczas również spotkał się z negatywnymi komentarzami. - Reakcją była nienawiść co najmniej 90 proc. populacji. (...) A skończyło się trwającą do dziś chyba 100-procentową akceptacją. Może więc ten hejt nieźle wróży? - przekazał.
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy