• Link został skopiowany

Krupińska grzmi na ceny w Zakopanem. Dosadnie podsumowała turystyczny koszmar

W nowym wywiadzie Paulina Krupińska została zapytana o ceny w Zakopanem. Prezenterka ma jasne zdanie na ten temat.
Krupińska
Paulina Krupińska grzmi na ceny w Zakopanem. Mocne słowa / Fot. KAPIF / Instagram / pkrupinska

Paulina Krupińska urodziła się w Piastowie. Obecnie dzieli swoje życie między Warszawę i Kościelisko, gdzie ma piękną nieruchomość z mężem Sebastianem Karpielem-Bułecką. Ostatnio w sieci zrobiło się bardzo głośno o cenach w Zakopanem. Książulo dosadnie ocenił restaurację, w której można zamówić jajecznicę za 67 złotych oraz naleśniki za 55 złotych. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. A co o cenach w Zakopanem sądzi Paulina Krupińska?

Zobacz wideo Krupińska wprost o show-biznesie. Co za słowa

Paulina Krupińska dosadnie podsumowała ceny w górach. "Jest to skandal"

Paulina Krupińska porozmawiała ostatnio z portalem Party. Prezenterka została zapytana o to, co sądzi na temat wysokich cen w Zakopane. - Jeżeli są te ceny tak wywindowane, jak wydaje mi się, że we wszystkich takich bardzo turystycznych miejscach, tu w Sopocie też, to uważam, że jest to skandal i ja za każdym razem jestem o to pytana, nie zmieniam zdania - mówiła. Paulina Krupińska była zaskoczona wypowiedzią reporterki, która powiedziała, że oscypki mogą kosztować nawet 20 złotych. - O, nie, to chyba nie aż tak? Chyba że w restauracji, podawany pięknie na talerzu? - dodała prezenterka. Prowadząca "Dzień dobry TVN" wyjawiła także, ile jej zdaniem powinien kosztować ten przysmak. - Taki kupiony na papierowym talerzyku to chyba 3-4 zł. I niech tak będzie, bo bardzo lubię oscypki - dodała Paulina Krupińska.

Paulina Krupińska o spędzaniu czasu z rodziną i wsparciu męża. "Świadomie dbam o kalendarz..."

Paulina Krupińska jest bardzo zapracowana, ale uwielbia chwile relaksu w domu. - Świadomie dbam o kalendarz tak, aby znaleźć czas na nudę i przede wszystkim czas dla dzieci, męża, przyjaciół i niedzielny obiad u rodziców - tłumaczyła prezenterka w rozmowie z Plotkiem. Prowadząca "Dzień dobry TVN" wspomniała także o tym, że to mąż pomaga jej w zachowaniu balansu w życiu codziennym. - To są te punkty, które gwarantują mi to, że wiem, że twardo stąpam po ziemi. Gdybym za szybko odleciała, wtedy mój mąż mnie łapie i mówi: Paulina, zejdź na ziemię - powiedziała nam Paulina Krupińska. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: