Premier Tusk ma twardy orzech do zgryzienia i nie chodzi wcale o przepychanki z Jarosławem Kaczyńskim. Na jednej z konferencji Donald Tusk pozostawił swój służbowy laptop bez opieki. Szybko zainteresowali się nim dziennikarze.
Co prawda pulpit nie skrywał żadnych wstydliwych folderów, ale było coś gorszego. Do osobistego komputera premiera była przyklejona karteczka z loginem i hasłem. Sprytni badacze absurdów doszukali się, że są to dane do bardzo tajnych wiadomości Rady Ministrów.
Tropem miał być sam login "rmuser43", którego początek to skrót od Rada Ministrów.
PoliKOT
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Ed Sheeran załamał się na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie"
Znana jest prawdopodobna przyczyna śmierci Presleya Gerbera
Obraził Agnieszkę Gozdyrę i szybko pożałował. Dziennikarka pokazała wiadomości hejtera
Ujawniono szczegóły śmierci Presleya Gerbera
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Kłeczek przesadził w Sejmie. Są konsekwencje. Oj, zabolą
Aleksander M.-B. spowodował wypadek. Muzyk w końcu usłyszał zarzut
Chorosińska szczekała w Sejmie. Justyna Dobrosz-Oracz nie zostawiła tego bez komentarza. "Przekraczanie granic"