Premier Tusk ma twardy orzech do zgryzienia i nie chodzi wcale o przepychanki z Jarosławem Kaczyńskim. Na jednej z konferencji Donald Tusk pozostawił swój służbowy laptop bez opieki. Szybko zainteresowali się nim dziennikarze.
Co prawda pulpit nie skrywał żadnych wstydliwych folderów, ale było coś gorszego. Do osobistego komputera premiera była przyklejona karteczka z loginem i hasłem. Sprytni badacze absurdów doszukali się, że są to dane do bardzo tajnych wiadomości Rady Ministrów.
Tropem miał być sam login "rmuser43", którego początek to skrót od Rada Ministrów.
PoliKOT
Rusin nie wytrzymała i tłumaczy, skąd ma pieniądze. Wspomniała o byłym mężu
Awantura w PiS nabiera tempa. Ekspert o planie Kaczyńskiego: To nie musi być w ogóle Morawiecki
Uczestnik "Rolnika" się odpalił i uderza w bezdzietne osoby. Wyjaśniamy mu, o czym zapomniał
Korwin Piotrowska wprost o akcji aktywistów, którzy oblali sklepy celebrytów sztucznymi odchodami. "Jestem absolutnie..."
Cichopek przegrała w sądzie. W tle przeprosiny i duże pieniądze
Małgorzata Rozenek wydała oświadczenie w sprawie ataku aktywistów na swój sklep. Wspomniała o pracownikach
Pyrrusowe zwycięstwo Cher. Spór z wdową po Sonnym Bono będzie ją kosztował fortunę
Romanowska nie pojawi się w "Ranczu"? Serialowa Wioletka przekazała zaskakujące informacje zza kulis
Pilnie trafił na stół operacyjny. Maślak odezwał się tuż po. "Mogło być cienko"