Premier Tusk ma twardy orzech do zgryzienia i nie chodzi wcale o przepychanki z Jarosławem Kaczyńskim. Na jednej z konferencji Donald Tusk pozostawił swój służbowy laptop bez opieki. Szybko zainteresowali się nim dziennikarze.
Co prawda pulpit nie skrywał żadnych wstydliwych folderów, ale było coś gorszego. Do osobistego komputera premiera była przyklejona karteczka z loginem i hasłem. Sprytni badacze absurdów doszukali się, że są to dane do bardzo tajnych wiadomości Rady Ministrów.
Tropem miał być sam login "rmuser43", którego początek to skrót od Rada Ministrów.
PoliKOT
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Marcin Prokop podsumował znajomość z Hołownią. Taki mają kontakt po latach
Afery ciąg dalszy. Doda nie wytrzymała po pytaniu Górskiej o Gessler. "Czy ty myślisz, że ja bym była tak głupia?"
Zapomnij o sukienkach w kwiaty. Te modele z Zary i Reserved podbiją ulice tej wiosny
Bosacka zdradza, jak oszczędzić na jedzeniu. Na początek miesiąc bez zakupów
Poruszające pożegnanie Erica Dane'a z córkami. "To są moje ostatnie słowa"
Dorota Wysocka-Schnepf zapytana o wywiad pierwszej damy. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał
Woźniak-Starak reaguje na słowa Kazen. Tak podsumowała jej decyzję
Nie żyje 27-letnia influencerka. Tragiczne skutki operacji plastycznej