Widz niespodziewanie wszedł na scenę "Mam talent!". Aż trudno uwierzyć, co stało się później

7 marca widzowie "Mam talent!" byli świadkami momentu, jakiego nie było w 17-letniej historii programu. Maksymilian Rąpel przyszedł tylko wspierać swojego brata, a w kilka chwil stał się gwiazdą wieczoru.
'Mam talent!'
instagram.com/mamtalent_tvn

Podczas najnowszego odcinka "Mam talent!" doszło do nietypowej sytuacji, która zaskoczyła zarówno widzów, jak i jurorów. 22-letni Maksymilian Rąpel przyszedł do studia tylko po to, by wspierać swojego brata Sebastiana. Uczestnik usłyszał cztery razy "tak", a jego sukces zainspirował kibicującego mu brata do spontanicznej decyzji. 

Zobacz wideo Krupińska obgadała "Mam talent!" z Woźniak-Starak. Tak skomentowała jej powrót do TVP

"Mam talent!". Tego w programie jeszcze nie było. Widz zaskoczył spontanicznym występem

Tuż po udanym występie Sebastiana, który zapewnił sobie awans do kolejnego etapu, jego brat Maksymilian zaskoczył wszystkich w studiu. - Ja też śpiewam. Czy mógłbym wyjść na scenę i zaśpiewać? - zapytał śmiało. Jurorzy zgodzili się od razu, dając mu szansę występu. Gdy Maksymilian zaczął śpiewać utwór Barbary Pravi, "Voilà", w studiu zapanowała absolutna cisza. Jego dojrzały i pełen emocji wokal natychmiast przyciągnął uwagę wszystkich obecnych. Po zakończeniu występu sala nagrodziła go owacjami na stojąco, a jurorzy nie kryli wzruszenia.

- To było fenomenalne! Gratuluję, gratuluję! - oceniła Agnieszka Chylińska. Z kolei Julia Wieniawa zauważyła wyjątkową więź między braćmi. - To jest wasze spoiwo z bratem, że jesteście starymi duszami. I jesteście tacy właśnie bardzo inteligentni emocjonalnie i to było też czuć w twoim występie. Dziękuję za twój występ, byłeś wspaniały - dodała. Agustin Egurrola także nie krył zachwytu. - Nie mogę się otrząsnąć. Zabrałeś mnie w swój świat, piękny świat. Jesteś genialny - powiedział.

"Mam talent!" ze złotym przyciskiem dla widza. Niespodziewany awans do finału

Kulminacyjny moment nastąpił, gdy Jan Pirowski niespodziewanie wcisnął złoty przycisk, co oznaczało bezpośredni awans Maksymiliana do kolejnego etapu programu. - Bardzo chciałbym być trzecim bratem, bo byłbym bratem w niezwykłe uzdolnionej rodzinie i muszę wam powiedzieć, że kiedy patrzymy na ciebie i słuchamy ciebie na backstage'u, to wszyscy mamy gęsią skórkę. (...) Panie i panowie, uroczyście oświadczam, że półfinalistą 17. edycji programu "Mam talent!" właśnie został Maksymilian! - ogłosił prowadzący show.

Sam Maksymilian przyznał, że nie spodziewał się takiego obrotu spraw. - Boże, dziękuję naprawdę. Ja nadal nie wiem, co się dzieje (...) Jestem bardzo wdzięczny, jestem przeszczęśliwy w tym momencie, nie ukrywam też, że nigdy takiej wiary w siebie nie miałem - podsumował.

 
Więcej o: