Program "Rolnik szuka żony" zrobił w Polsce prawdziwą furorę. Randkowy show doczekał się już dwunastu sezonów, a jesienią widzowie będą mogli oglądać kolejny. Tymczasem fani hitu TVP w niecierpliwości oczekują na wizytówki uczestników, które zostaną wyemitowane w Wielkanoc. W wywiadzie dla "Tygodnika Poradnik Rolniczy" reżyser programu Grzegorz Krawiec zdradził, kto nie może zgłosić się do matrymonialnego formatu TVP.
Kulisy programu "Rolnik szuka żony" od lat owiane są tajemnicą. Wierni fani show prowadzonego przez Martę Manowską nie przestają natomiast prześcigać się w spekulacjach dotyczących tej kwestii. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i położyć kres plotkom, reżyser programu opowiedział o tajnikach nagrywania formatu. Zdradził między innymi, że udział w programie mogą brać także wdowcy i rozwodnicy, pod warunkiem że mają uregulowaną sytuację prawną.
Nie może być tak, że ktoś wczoraj się rozwodzi, a dziś szuka żony, bo to jest niepoważne
- powiedział w rozmowie ze wspomnianym wcześniej tygodnikiem. Podkreślił także, że nie ma wytycznych dotyczących rozmiaru gospodarstwa. Mogą zgłaszać się także hodowcy, sadownicy, jak również właściciele stawów.
Reżyser hitu TVP zdradził również, że wybrane przez produkcję osoby są zapraszane na zdalny casting. Jeśli przejdą go pomyślnie, udają się do Warszawy na spotkanie, podczas którego poznają szczegóły współpracy. Zanim jednak uczestnicy pojawią się w programie, muszą podpisać specjalną umowę, w której określone są zasady udziału w show. - Podczas wizyty potencjalni bohaterowie dostają pakiet informacji, w tym harmonogram planowanych zdjęć. Produkcja programu wkłada dużo pracy w to, żeby wytłumaczyć bohaterom, do czego się zobowiązują i z czym wiąże się udział w programie. Jeśli chcą wystąpić w odcinku, muszą podpisać umowę - ujawnił Grzegorz Krawiec we wspomnianym wywiadzie. ZOBACZ TEŻ: Co dalej z relacją Arkadiusza i Julii z "Rolnik szuka żony"? Te zdjęcia mówią same za siebie
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Taki majątek ma Alicja Bachleda-Curuś. Kwota zwala z nóg
Wykształcenie Edwarda Miszczaka może zaskoczyć. Nie ma nic wspólnego z mediami
Skandaliczne zachowanie Skolima w towarzystwie dzieci. Jeżowska nie wytrzymała
Dopiero teraz wyemitowano ostatni wywiad z Janem Fryczem. "W dziwnych czasach żyjemy"
Trump chciał upokorzyć swojego przeciwnika. Wspomniał o... jego matce. "Dostanie burę"
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Drzyzga zamieniła Warszawę na taki azyl. Wystarczy spojrzeć, co ma tuż za oknem. "Czuję się wolna"
Krzan dosadnie o medycynie estetycznej. "Boję tego, że za jakiś czas będziemy mieć po prostu..."