Książulo tłumaczy się ze składu swojej pizzy. Odniósł się do zarzutów o "sprzedaniu się"

Dyskusja wokół pizzy Książula trwa w najlepsze. Sam influencer postanowił odnieść się do medialnej burzy, tłumacząc się ze sprawy.
Książulo
Fot. Instagram/@ksiazulo, YouTube/@ksiazulo

Książulo był tym youtuberem, który unikał afer i mógł liczyć na spore wsparcie ze strony obserwatorów. Jego wizerunek "chłopaka z sąsiedztwa" został nadszarpnięty, gdy okazało się, że stworzył mrożoną pizzę, która dostępna jest już w Żabkach, choć oficjalnie miała trafić do sprzedaży 7 października. Emocje wywołały zarówno skład produktu, jak i jego cena - 24.99 zł. Teraz influencer postanowił opublikować filmik, komentując sprawę.

Zobacz wideo Książulo odwiedził knajpę Klimy. Tak zareagował

Książulo zabrał głos. Odpiera zarzuty ws. autorskiej pizzy

6 października na Instagramie Książula pojawiło się nagranie, na którym influencer postanowił odnieść się do dyskusji na temat jego pizzy. Zwrócił uwagę na to, że jego produkt wywołał mieszane uczucia wśród internautów. - Widać, że odbiór jest raczej mieszany. Mimo że premiera jest jutro, wiem, że sporo Żabek już sprzedaje od wczoraj. Dziękuję wam za wszystkie recenzje. Jestem tym zalewany. Oglądam to wszystko, jest to dla mnie mega dziwne, też ekscytujące. Są opinie neutralne, że spoko i po prostu okej. Są opinie, że ta pizza jest z******a i są też opinie, że to jest ciężki frajer - mówił.

Książulo odniósł się do tego, że "się sprzedał". Wielokrotnie w swoich materiałach podkreślał bowiem, że nie ma zamiaru podejmować się współprac gastronomicznych. - Jeśli chodzi o zarzut sprzedania się, bo to się chyba przewija najczęściej - zdaję sobie sprawę, że część ludzi zawsze tak to będzie postrzegała, a ja nic z tym nie zrobię i muszę z tym żyć, ale jeśli chodzi o mnie i o to, jak ja postrzegam postać Książula - uważam, że sprzedanie się byłoby wtedy, kiedy recenzowałbym coś za pieniądze - wyjaśnił. - Kiedy jakaś knajpa zapłaciłaby mi za to, żebym ja powiedział, że tam jest pysznie. Gdyby na przykład wyszło na jaw coś takiego, że ktoś zapłacił mi za to, że powiedziałem, że coś jest u nich dobre - dodał influencer. 

Książulo komentuje skład swojej pizzy

Wielu jest niezadowolonych również z tego, jak wygląda skład pizzy Książula. Twórca internetowy podkreślił, że jego produkt nie jest zdrowy i taki miał być. - Dużo osób mówi o składzie. To miała być tłusta buła zalana serem i innymi dodatkami. To nie jest zdrowe jedzenie. To jest fast food, który najlepiej byłoby jeść raz na jakiś czas - co mi się ogólnie nie udaje, bo ja jestem znany ze śmieciowego jedzenia. Znany z tego, że to jem - zauważa. - Widziałem komentarze, że Książulo krytykuje rzeczy ze słabym składem. K****a, właśnie nie. Jestem znany z tego, że jem kebaby w najbardziej podłych budach. (...) Ja nie jestem dietetykiem, nie jestem twórcą, który kiedykolwiek przejmował się tym, czy je zdrowo. Miało być smacznie i tyle - podkreślił.

Więcej o: