Banasiuk nie mógł już wytrzymać. Tak komentuje udział Boczarskiej w "Tańcu z gwiazdami"

Magdalena Boczarska oficjalnie dołączyła do grona uczestników nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Mateusz Banasiuk wprost nie mógł się doczekać, aby poinformować fanów o tym fakcie.
Magdalena Boczarska, Mateusz Banasiuk
Fot. KAPiF.pl

Nowa edycja "Tańca z gwiazdami" zbliża się wielkimi krokami. Wiadomo już, że wiosną na parkiecie pojawią się: Mateusz Pawłowski, Małgorzata Potocka, Piotr Kędzierski i Gamou Fall. Sporo mówiło się także o angażu Magdaleny Boczarskiej. 16 stycznia na stronie "halo tu polsat" pojawiła się informacja potwierdzająca jej udział. Tego samego dnia krótki wpis opublikował również Mateusz Banasiuk, który od lat tworzy szczęśliwy związek z aktorką. Boczarska może liczyć na jego wsparcie. 

Zobacz wideo Niemen wolałaby udział w "TzG" niż "TTBZ"? "Cera się niszczy, te maski, te kleje"

Mateusz Banasiuk potwierdza udział Magdaleny Boczarskiej. "Jestem z ciebie dumny". Internauci zachwyceni 

"Wreszcie mogę potwierdzić (informacja z pewnego źródła), że Magda wystąpi w 'Tańcu z gwiazdami'" - napisał na swoim facebookowym profilu podekscytowany Banasiuk. Aktor nie ukrywa, że jest bardzo dumny ze swojej partnerki. Sam kiedyś wziął udział w show Polsatu i doskonale wie, jak wymagający jest to program. "Będę z całej siły trzymał za nią kciuki i liczę również, że od was też otrzyma odrobinę wsparcia. Podjęcie tego wyzwania, zmierzenie się, nie tyle z innymi, co samym sobą, wymaga dużej odwagi (coś o tym wiem), dlatego Magda - jestem z ciebie bardzo dumny" - pisał. Pod postem zaroiło się od komentarzy zadowolonych fanów. "No i już mam faworytkę", "W końcu gwiazda", "Ale super! Będę trzymała kciuki", "Piękna sprawa. Jest więc powód, aby obejrzeć" - czytamy. 

Stefano Terrazzino wraca do "Tańca z gwiazdami". "Życie potrafi zaskakiwać" 

Stefano Terrazzino nie przypuszczał, że jeszcze kiedykolwiek pojawi się na parkiecie "Tańca z gwiazdami". "Przez długi czas myślałem, że ten rozdział mam już zamknięty. Że powiedzieliśmy sobie wszystko. Że nie mam już nic do dodania - ani ja programowi, ani on mnie. A jednak coś się odezwało. Sentyment. Emocje. Prawda, która wróciła niespodziewanie i bardzo mocno" - napisał na Instagramie. W dalszej części wpisu zdradził, że nie zastanawiał się długo nad przyjęciem propozycji. "Zaskoczyło mnie jedno: jak spokojnie i naturalnie powiedziałem 'tak'. Życie naprawdę potrafi zaskakiwać" - czytamy. Cieszycie się z jego powrotu? 

Więcej o: