Emitowany obecnie sezon "Afryka Express" zbliża się powoli do końca. Wielki finał zostanie wyemitowany już 22 listopada, co oznacza, że w show pozostała już tylko garstka uczestników. 8 listopada rozpoczął się decydujący etap wyścigu przez Kenię. Był niestety ostatnim dla jednej z czterech par, które ścigały się na trasie.
Dziesiąty odcinek "Afryka Express" nie rozpoczął się najlepiej dla Ewy Gawryluk i Piotra Domanieckiego. Para otrzymała czarną flagę. Dotarcie z nią na mecie oznaczało automatyczny spadek w rankingu o jedną pozycję. W dodatku dołączyła do nich trzecia pasażerka - pani Ruth - przez co szukanie autostopu było utrudnione. Gawryluk i Domaniecki robili, co mogli, ale ostatecznie na metę przybyli jako ostatni. Oznaczało to, że musieli pożegnać się z programem. Widzowie nie ukrywali, że jest im niezwykle przykro, że to właśnie Ewa Gawryluk i Piotr Domianiecki odpadli z "Afryka Express". "Jaka szkoda, kibicowałam wam od samego początku. Najlepsza para tego sezonu", "Szkoda, bardzo im kibicowałam. Bardzo sympatyczna para", "Pokazali się Państwo z cudownej, prawdziwej strony i zapamiętamy Was bardzo pozytywnie. Wielka szkoda, że odpadliście" - czytamy w komentarzach.
O zwycięstwo w "Afryka Express" walczą już tylko trzy pary. Są to: Edyta Zając i Michał Mikołajczak, Monika Hoffman-Piszora i Iga Hoffman oraz Nikodem Rozbicki i Paweł Kurkowski.
Gdy stało się jasne, że to Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki nie mają już szans na zwycięstwo i wracają do domu, para podzieliła się kilkoma przemyśleniami. - Emocje duże, ale przypuszczaliśmy, że będziemy ostatni. Jednak czarna flaga robi swoje - powiedziała aktorka. - Tak, emocje olbrzymie. Absolutnie nie żałuję, że byliśmy z panią Ruth, bo to było fantastyczne doświadczenie. (...) Znalazła nam fantastyczny nocleg. Początek mieliśmy bardzo dobry. Później troszkę gapiostwo - dodał jej ukochany.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie