"Milionerzy" to już kultowy program, który przyciąga widzów przed ekrany telewizorów już od ponad 20 lat. W 2025 roku nastąpiła niemała rewolucja - "Milionerzy" przenieśli się ze stacji TVN na ekrany telewizji Polsat. Prowadzący pozostał jednak ten sam - Hubert Urbański dalej dba o atmosferę w grze. Nie zabrakło jednak zmian, a wśród nich były progi gwarantowane. Pierwszy z nich to dwa tysiące złotych po drugim pytaniu, a drugi to 50 tysięcy złotych po siódmym. Uczestnikowi najnowszego odcinka udało się dobrnąć do drugiego progu. I postanowił zaskoczyć widzów.
W poniedziałek, 8 września, w "Milionerach" wystąpił Dominik Legutko, który mknął jak burza po kolejnych pytaniach w programie. Przy okazji wyszło na jaw, że nie tylko może pochwalić się ogromną wiedzą, ale i nietypową umiejętnością - grą na wardze. Hubert Urbański nie byłby sobą, gdyby nie poprosił uczestnika o zaprezentowanie tego talentu. Ostatecznie stanęło na tym, że Dominik zagra na wardze, ale tylko pod warunkiem, że uda mu się odpowiedzieć na pytanie za 50 tysięcy złotych.
Szybko okazało się, że pytanie wymagało od uczestnika muzycznej wiedzy i dotyczyło okładki jednej z płyt zespołu Pink Floyd. Odpowiadając na pytanie, Dominik zyskałby gwarantowane 50 tysięcy złotych, a widzowie w studio i przed telewizorami mogliby podziwiać jego grę na wardze. Nie da się więc ukryć, że napięcie rosło z minuty na minutę. Pytanie brzmiało dokładnie: "Okładka której płyty Pink Floyd to dziesiątki zaścielonych żelaznych łóżek stojących na plaży". Uczestnik wykorzystał dwa koła ratunkowe - pół na pół, ale niewiele mu to wyjaśniło, bo zostały dwie odpowiedzi: C. "Animals" i D. "A Momentary Lapse of Reason". Uczestnik zdecydował się wykorzystać telefon do przyjaciela, który też mu nie pomógł. W końcu Dominik zdecydował się wybrać odpowiedź C. - "Animals". Niestety, okazało się, że była to nieprawidłowa odpowiedź. Hubert Urbański i tak próbował namówić uczestnika na grę na wardze, niestety, Dominik był nieugięty i stwierdził, że "musi poćwiczyć". Ostatecznie uczestnik wygrał gwarantowane dwa tysiące złotych i zakończył grę.
W trzecim odcinku "Milionerów", czyli w czwartek 4 września, o główną nagrodę walczyła Natalia Kędziorek. Pytanie za 25 tysięcy złotych wprowadziło ją w zakłopotanie, choć z pozoru wydawało się dość proste "Na parkingu jest dziewięć sedanów i są trzy SUV-y. Ile procent wszystkich aut stanowią SUV-y?" - brzmiało. Uczestniczka miała do wyboru cztery odpowiedzi - A: 0,1, B: 0,25, C: 0,5 oraz D: 0,75. - Pytanie jest nieprawidłowo sformułowane, ponieważ pytanie jest na procenty, a w odpowiedzi mamy ułamki dziesiętne, które oczywiście po zmianie zapisu zamieniają się na procenty… - mówiła zaskoczona Natalia Kędziorek. To pytanie spotkało się ze sporą krytyką w sieci. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
W mediach huczy o asystentce Trumpa. Jej brat mówi wprost: Ma niezdrową obsesję
Książulo dostał list od YouTube'a. Oto, co napisano do influencera
Irlandzka modelka zaskoczona życiem w Polsce. "U mnie w kraju tak to nie wygląda"
Była ostatnią żoną Hugh Hefnera. "Wyprano mi mózg". Teraz tak wspomina willę Playboya
Dom z ogrodem przestał im wystarczać? Koroniewska i Dowbor wybrali nietypowe rozwiązanie
Milion na czeku, a na koncie zupełnie inna kwota. Tyle naprawdę dostał zwycięzca "Milionerów"
Tego telefonu w "Szkle kontaktowym" nie przewidzieli. Reakcje prowadzących bezcenne
Koroniewska żartuje o rozwodzie z Dowborem. "Mam go już dosyć". W komentarzach się dzieje
Tak Dominika Serowska znosi końcówkę ciąży. "Dolegliwości narastają"