To już pewne - "Idź na całość" na powraca. Program, który był emitowany w latach 1997-2001 na antenie Polsatu, już niedługo zadebiutuje w stacji TTV. Jak już wiemy, ponownie w roli prowadzącego zobaczymy Zygmunta Chajzera, który musiał wygrać casting. U jego boku pojawi się Robert Motyka, który od lat spełnia się na scenie jako satyryk i jest częścią kabaretu Paranienormalni. Wielu sądziło, że w duecie z Chajzerem zobaczymy jego syna. Co na to sam zainteresowany? Tak się do tego odniósł prezenter.
O powrocie "Idź na całość" mówiono w mediach już od dawna. Do reaktywacji nie dojdzie na antenie Polsatu. Program zobaczymy na TTV. O sprawie wypowiedział się Zygmunt Chajzer, którego ponownie zobaczymy w roli gospodarza. "Co jakiś czas mówiło się, że 'Idź na całość!' wraca, ale nie udawało się. Stacje telewizyjne być może nie chciały ryzykować. Ale teraz na całym świecie wraca się do starszych formatów – i tak też jest z naszym programem, który przeżywa renesans, podobnie jak np. w Ameryce Południowej. TTV zakupiło licencję i jedziemy z tym" - opowiedział prezenter w rozmowie z portalem ShowNews.
Wielu sądziło, że u boku dziennikarza zobaczymy jego syna. Pisały o tym też media, które powoływały się na informatorów, którzy podkreślali, że show może uratować medialną karierę Filipa Chajzera (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ). Jak na pytania oto, że Filip nie pojawi się w formacie, odpowiada jego znany ojciec? Prezenter utrzymuje, że... jego syn nigdy nie był brany pod uwagę przez produkcję. "Produkcja nie brała nawet pod uwagę tego, żeby ten program prowadził ze mną mój syn. Filip rozwija swoją sieć z kebabami, odnosi w tym sukcesy i jest super. W 'Idź na całość' będę rozdawał nagrody z Robertem Motyką. Będą samochody, podróże, sprzęt elektroniczny" - powiedział wymijająco Zygmunt Chajzer.
"Idź na całość" generowało masę emocji. Gracze podejmowali ryzykowne decyzje - czy chcą zakończyć grę i wziąć dotychczasową wygraną, czy próbują grać dalej, ryzykując utratę zdobytych nagród. Nieodłącznym elementem "Idź na całość" był kot zonk. Gdy tylko się pojawiał, oznaczał, że uczestnik tracił nagrody. Sam Chajzer nie kryje zadowolenia, że młodsze pokolenie będzie mogło obejrzeć uwielbiany przed laty format. "To program, który dał mi rozpoznawalność. Ludzie wciąż pytają mnie o zonki i wspominają tamte emocje. Teraz chcemy, by nowe pokolenie też poczuło tę frajdę" - przyznał prezenter.
Zdewastowane lokum po remoncie w "Nasz nowy dom". Polsat zabrał głos
Mąż Majtyki napisał do niej poruszający list. Odczytano go na pogrzebie. "Wiem, że już nie wrócisz..."
Keith Urban zszokowany po wywiadzie córki. To nim wstrząsnęło
"Milionerzy". Elżbietę do udziału namówiła córka. "Jeżeli mama zdobędzie kwotę gwarantowaną, kupi mi..."
To dlatego Komarnicka i Terrazzino odpadli z "Tańca z gwiazdami"? Ekspertki tłumaczą
Niemiecka polityczka ogoliła głowę. Wszystko przez przegrany zakład
Najpiękniejsze sukienki na wiosnę kupisz na wyprzedaży w Reserved i Mohito. Midi w kwiaty sprzyjają sylwetce
Córka Davida Bowiego zaskoczyła wpisem, a internauci już zareagowali. Tak określiła Polki
Tomasz Raczek zabrał głos w sprawie dwóch nowych "Lalek". Wyróżnił jedną aktorkę