Program "Rolnik szuka żony" jest wyjątkowo skuteczny w kwestii łączenia par. Dzięki formatowi powstało wiele szczęśliwych małżeństw, które doczekały się także potomstwa. Trudno się więc dziwić, że matrymonialne show TVP przyciąga aż tak duże zainteresowanie. Jedną z par stworzoną w programie jest Anna i Grzegorz, którzy poznali się w drugiej edycji show. Małżeństwo niedawno świętowało kolejną rocznicę ślubu. Zobaczcie, jakimi słowami rolnik podsumował ten związek.
Grzegorz Bardowski zgłosił się do programu "Rolnik szuka żony" w poszukiwaniu tej jedynej, z którą mógłby ułożyć sobie życie w swoim gospodarstwie. Uczestnik miał wiele szczęścia, bo trafił na kobietę, która już od pierwszych chwil bardzo mu się spodobała. Pod koniec programu para była pewna, że chce kontynuować znajomość i dalej sprawy potoczyły się już szybko. Ania przeprowadziła się na gospodarstwo rolnika w Uniejowicach na Dolnym Śląsku, gdzie para wybudowała dla swojej rodziny dom. Małżeństwo niedawno świętowało dziewiątą rocznicę ślubu. Ukochana rolnika z rozczuleniem wspomniała ten wyjątkowy dzień.
Szliśmy do kościoła pod parasolem - przez chwilę kropił deszcz, ale zaraz wyszło piękne słońce. Dziewięć lat później nadal idziemy razem. Przez deszcz i przez słońce
- napisała Ania Bardowska na Instagramie.
Ania i Grzegorz często podróżują i każdą wolną chwilę starają się spędzać w rodzinnym gronie. Para ostatnio wybrała się do Czorsztyna. Podczas wyprawy w Pieniny, okolice Jeziora Czorsztyńskiego i Dunajca, Ania opowiedziała, jakie słowa usłyszała od swojego ukochanego podczas wyprawy łodzią. "Grzesiu mówi: płyniemy już dziewięć lat, a w sumie to dziesięć. Kto jest z nami od początku?" - zapytała ukochana Rolnika. Tym samym przypomniała początki pary w programie. Grzegorz i Anna pobrali się w 2016 roku, ale zdjęcia do programu kręcone były rok wcześniej, więc już wtedy byli parą. W komentarzach odezwali się fani, którzy przyznali, że śledzą losy pary od samego początku show.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."