"Milionerzy". Pytanie za pół miliona o piosenkę Kofty. Uczestnik wykorzystał dwa koła

Za nami kolejny odcinek teleturnieju "Milionerzy". W 705. epizodzie o główną stawkę zagrał pan Jarosław. Mężczyzna gnał jak burza, dopóki nie natknął się na fragment piosenki Jonasza Kofty. Czy udało mu się wybrnąć z patowej sytuacji?

"Milionerzy" to uwielbiany teleturniej, który nieustannie cieszy się popularnością. Program pojawia się na antenie TVN od lat i prowadzony jest przez niezastąpionego Huberta Urbańskiego. Wieczorami widzowie dosłownie lgną przed telewizory i z zaciekawieniem śledzą poczynania kolejnych uczestników. W 705. odcinku w fotelu naprzeciwko prowadzącego zasiadł pan Jarosław, pochodzący z dolnośląskiego Wlenia matematyk i programista. Jak sobie poradził? Sprawdźcie!

Zobacz wideo Pytania, które mocno zaskoczyły uczestników teleturnieju "Milionerzy". Odpowiedzielibyście na nie?

"Milionerzy". Dokończ fragment piosenki Jonasza Kofty: "Popłynąłem sobie gdzieś po eleganckim stawie. Blues minus, smutek minie. Chyba..."

Mężczyzna bez wątpienia popisał się wiedzą. Szedł jak burza i z pewnością odpowiadał na kolejne pytania. Spory kłopot napotkał jednak przy zagadnieniu wartym aż pół miliona złotych. Prowadzący Hubert Urbański odczytał pytanie, które brzmiało: "Dokończ fragment piosenki Jonasza Kofty: "Popłynąłem sobie gdzieś po eleganckim stawie. Blues minus, smutek minie. Chyba...", a następnie podał cztery możliwe odpowiedzi:

  • A. woda nastraja mnie nieciekawie"
  • B. cieszy bez mocy nie strawię"
  • C. jeszcze jedno piwko zaprawię"
  • D. jak zjawa w tej toni się zjawię"

Gdy pan Jarosław usłyszał to pytanie, mina mu nieco zrzedła. - Nie znam tej piosenki niestety - powiedział szczerze. Mężczyzna nie zastanawiał się zbyt długo. Niemalże od razu zdecydował się na wykorzystanie koła ratunkowego i poprosił o pomoc publiczność. To niestety nie rozwiało jego wątpliwości. Głosy publiczności były zbliżone. Najwięcej osób - 33 proc. zaznaczyło odpowiedź D. - No nie wiele to pomogło - stwierdził pan Jarosław. Niedługo później mężczyzna zaczął się zastanawiać. Powiedział, że jego zdaniem prawidłową opcją może być B. Mimo to nie zdecydował się zaznaczyć tego wariantu. Stwierdził, że wykorzysta ostatnie koło ratunkowe i zadzwoni do przyjaciela. To niestety również na niewiele się zdało, ponieważ siedzący po drugiej stronie słuchawki pan Mikołaj także nie znał wspomnianej piosenki. Mimo braku pewności uczestnik postanowił zaryzykować i poprosił prowadzącego o zaznaczenie odpowiedzi B. Tym razem ryzyko się jednak nie opłaciło, ponieważ prawidłową opcją okazało się być C. Pan Jarosław zgarnął jedynie gwarantowane 40 tys. zł. i musiał zakończyć grę. Zdjęcia z odcinka znajdziecie w naszej galerii w górnej części artykułu. 

"Milionerzy". Ciekawe pytanie z poprzednich odcinków

W 699. odcinku wystąpił pan Konrad. Mężczyzna całkiem nieźle sobie radził, dopóki nie natknął się na pytanie o Chopina. Z patowej sytuacji pomogła wybrnąć mu żona. Z kolei w 698. odcinku do walki o główną wygraną przystąpił pan Mateusz. Uczestnik zmierzył się z nie lada trudnością przy pytaniu o Alpy Julijskie. Po wykonaniu telefonu do przyjaciela, udało mu się jednak zaznaczyć prawidłową odpowiedź. Natomiast w 695. odcinku poznaliśmy pana Łukasz. Mężczyzna usłyszał nietypowe pytanie o sprzęt AGD, które warte było aż ćwierć miliona złotych. Uczestnik długo głowił się nad odpowiedzią. Finalnie postanowił jednak nie ryzykować i zakończył grę. Jesteście fanami "Milionerów"? Odcinki można oglądać od poniedziałku do czwartku o godzinie 20.55. ZOBACZ TEŻ: "Milionerzy". Pytanie o memiczny komentarz rozłożyło uczestniczkę. Nie obyło się bez koła.

Który teleturniej lubisz najbardziej?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.