"Sanatorium miłości". Uczestniczka opuści program? "Jest to moja decyzja i tylko moja"

Maria Luiza to jedna z uczestniczek najnowszego sezonu "Sanatorium miłości". Kobieta już raz podpadła widzom przez swoje słowa. Teraz podjęła ważną decyzję. Co się stało?

Program "Sanatorium miłości" na początku marca 2024 roku powrócił na ekrany telewizorów. Kolejna edycja randkowego show w Telewizji Polskiej zdążyła już wywołać emocje u widzów. Marta Manowska znowu wcieliła się w rolę prowadzącej. U kuracjuszy nie brakuje afer. Ostatnio uwaga skupia się wokół Marii Luizy, która podjęła ważną decyzję. Wygląda na to, że jej postanowienie może zmienić wszystko. Co się stało?

Zobacz wideo "Sanatorium miłości". Połączyła ich wielka miłość. To on podbił jej serce

"Sanatorium miłości". Maria Luiza podjęła ważną decyzję. Uczestnicy są w szoku. Co się stało?

Na oficjalnym profilu instagramowym programu "Sanatorium miłości" pojawił się nietypowy materiał. Widzowie mogli usłyszeć, że u kuracjuszów wydarzyła się niespotykana sytuacja. Maria Luiza powiedziała, że jest pewna swojego postanowienia. - Jest to moja decyzja i tylko moja - podkreśliła smutnym głosem. To jednak nie koniec. Stanisław był bardzo poruszony tym, co się wydarzyło. - Czuję jakby mi w ogrodzie najpiękniejszy kwiat ktoś ukradł - wyznał. Nie zabrakło również Małgorzaty. - Ja to naprawdę inteligentnie rozegrałam - zdradziła. Po tak tajemniczym rozpoczęciu od razu wiadomo, że widzów czeka porządna dawka emocji. Czy Maria Luiza postanowiła opuścić program? Dowiemy się już 21 kwietnia w TVP1. Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony. 

 

"Sanatorium miłości". Maria Luiza zebrała się na wyznanie o miłości. Wywołała skandal

Maria Luiza jeszcze niedawno wywołała prawdziwą aferę swoimi słowami. W rozmowie z Martą Manowską podkreśliła, że jest już zakochana, a wybranek jej serca jest poza programem. Co więcej, mężczyzna ma rodzinę. - Niestety, jest to człowiek, który ma rodzinę i jest w stosunku do rodziny bardzo lojalny, a ja też nie chcę budować swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu. (...) Wiem to, że jakby on się zjawił, przyszedł np. teraz i powiedział "bądźmy razem", to byłabym z nim - powiedziała Maria ze wzruszeniem. - Marta, no bo jeżeli patrzysz na kogoś i czujesz, że to jest ten ktoś, no to jak inaczej - podkreśliła prowadząca. Na tym rozmowa się nie skończyła. Dalszą część konwersacji na temat zakazanej miłości Marii znajdziecie TUTAJZOBACZ TEŻ: "Sanatorium miłości". Małgorzata kręciła loczki przed Józefem. Widzowie mają dość. "Co ta kobieta wyprawia?"

 
Oglądacie "Sanatorium miłości?"
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.