"Sanatorium miłości". Uczestniczka zdradza, ile można zarobić za udział w show. "Trzeba się cieszyć"

Iwona Mazurkiewicz z drugiej edycji "Sanatorium miłości" zdradziła, jakie wynagrodzenie otrzymują uczestnicy programu. Okazuje się, że zapłata jest symboliczna.

Już niebawem na antenie TVP1 będzie miała premierę kolejna edycja "Sanatorium miłości". Seniorzy będą szukać miłości z pomocą telewizji już po raz szósty. Nowy sezon zadebiutuje na antenie w niedzielę 10 marca. Czy uczestnicy zgłaszają się tylko po to, aby znaleźć drugą połówkę, czy kierują nimi także inne motywy? Iwona Mazurkiewicz z drugiej odsłony miłosnego show zdradziła, że seniorzy dostają wynagrodzenie za udział w programie. Ile można zarobić?

Zobacz wideo Wielka miłość po "Sanatorium Miłości"! Już tego nie ukrywają

"Sanatorium miłości". Uczestniczka zdradza, ile można zarobić za udział w show. "Trzeba się cieszyć"

Jakiś czas temu w rozmowie z serwisem Pomponik Iwona Mazurkiewicz z drugiej edycji "Sanatorium miłości" ujawniła, że seniorzy dostają wynagrodzenie za udział w miłosnym show. Żona Gerarda podkreśliła jednak, że uczestnicy nie mogą liczyć na spektakularne stawki i nikt raczej nie zgłasza się do programu dla pieniędzy. Głównym celem jest przeżycie przygody i odnalezienie drugiej połówki. Iwonie udało się spotkać miłość w show. Dziś tworzy z poznanym na planie Gerardem szczęśliwe małżeństwo.

Dostaliśmy niewielkie wynagrodzenie. W naszym regulaminie było zapisane, że będzie to symboliczne wynagrodzenie i faktycznie takie było. Dla mnie samo uczestnictwo było frajdą, a jeszcze jak zapłacili, to trzeba się cieszyć z tego powodu. To była naprawdę symboliczna kwota - zdradziła seniorka.

'Sanatorium miłości'. Iwona i Gerard'Sanatorium miłości'. Iwona i Gerard Instagram/@sanatorium_milosci_tvp

"Sanatorium miłości". Iwona i Gerard ujawnili intymne szczegóły związku. "Jesteśmy wyluzowani"

Iwona i Gerard z drugiej edycji "Sanatorium miłości" w 2023 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Zakochani nie stronią od dzielenia się intymnymi szczegółami związku. W "Pytaniu na śniadanie" seniorzy opowiedzieli co nieco na temat swojego pożycia. - Przede wszystkim, to nie jest odwalanie pańszczyzny, czujemy coś do siebie i żyjemy ze sobą - wyznał bez ogródek Gerard. Seniorka dodała natomiast, że bardzo ceni sobie bliskość. - Jestem kobietą przytulanką i myślę, że wiele jest takich kobiet, które kochają być tulone, pieszczone, słyszeć miłe słowa. Ten czas, kiedy jesteśmy wyluzowani, to dobry moment, żeby porozmawiać szczerze o naszych oczekiwaniach - stwierdziła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.