Sylwii Bombie zarzucono, że "wszędzie się pcha". Stacja TTV stanęła w jej obronie

TTV udostępniła w mediach społecznościowych wakacyjne zdjęcie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa. Nie wszystkie komentarze pod postem były przychylne. Celebrytka może jednak liczyć na wsparcie stacji.

Sylwia Bomba zyskała popularność dzięki udziałowi w programie "Gogglebox. Przed telewizorem", który jest emitowany na antenie TTV od 6 września 2014 roku. Na ekranie dała się poznać jako zabawna i otwarta osoba. Nic dziwnego w tym, że widzowie od razu ją polubili. Obecnie Bomba spotyka się z Grzegorzem Collinsem. Ostatnio zakochani wybrali się na wakacje. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj. TTV udostępniła na swoim profilu na Instagramie zdjęcie Sylwii Bomby z wycieczki. Komentarze pod postem nie były zbyt przychylne. Stacja zabrała głos.

Zobacz wideo "Na każdym śmietniku można znaleźć perłę". Sylwia Bomba opowiedziała o facetach i najgorszej randce

Sylwia Bomba skrytykowana w sieci. Z odsieczą ruszyła stacja TTV

Sylwia Bomba opublikowała na swoim profilu na Instagramie zdjęcie z Grzegorzem Collinsem. Zakochani pozowali na tle pięknego widoku podczas ich wakacyjnej wyprawy. "Za nami Bahamy, a przed nami Puerto Rico. Zamieniamy się w odkrywców i przecieramy dla was morskie szlaki" - pisała celebrytka. Stacja TTV postanowiła zamieścić tę samą fotografię w swoich mediach społecznościowych, reklamując przy tym nowy sezon "Gogglebox. Przed telewizorem". Niektóre komentarze pod postem nie były przychylne. "Ja mam wrażenie, że Sylwia wszędzie się pcha, aby być tylko z przodu. Oglądałam relację z sesji zdjęciowej i wszędzie tylko ona, aby być z przodu" - napisała jedna z internautek. Stacja TTV nie pozostawiła tego bez komentarza. Stanęła w obronie Bomby. "Nikt nigdzie się nie pcha. Na sesji zdjęciowej każdej osobie mówi fotograf, gdzie ma stanąć, np. ze względu na wzrost" - czytamy w odpowiedzi. 

 

Grzegorz Collins o pierwszej randce z Sylwią Bombą. "Ubrałem czapkę kapitana i udawałem"

Jakiś czas temu Sylwia Bomba i Grzegorz Collins opowiedzieli o swojej pierwszej randce. Celebrytka wyznała, że ukochany zabrał ją na łódkę. Collins nie zgodził się z jej wypowiedzią.  - Dementuję to od razu. Na jacht pana Józka za dwie duże bańki kurde, no jest różnica. Znam Pana Józka. Zadzwoniłem, mówię Józek, Józek, ten jacht jest wolny? No wolny. Dobrze, dobrze, to jadę. Wziąłem go na górę, odpaliłem, sam, ubrałem czapkę kapitana i udawałem, jakim to nie jestem super kierowcą - powiedział w rozmowie z Party.

Sylwia Bomba i Grzegorz CollinsSylwia Bomba i Grzegorz Collins Fot. @KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.