Stało się. Maciej Orłoś powitał telewidzów po siedmiu i pół roku nieobecności w "Teleexpressie". Czwartego stycznia dziennikarz powiedział - Dzień dobry państwu, Maciej Orłoś, "Teleexpress". Widzimy się z powrotem po krótkiej, 7,5 -rocznej przerwie - w taki, żartobliwy sposób przywitał widzów dziennikarz, przypominając słowa piosenki Zbigniewa Wodeckiego:
Lubię wracać tam, gdzie byłem już
Nie zabrakło również politycznego akcentu. Dziennikarz mówił o tym, że "program zjeżdża na nowe tory" i ewidentnie nie ukrywał radości z powrotu. W odcinku poruszono takie tematy jak wojna w Ukrainie (o tym, że Rosja nie przestaje ostrzeliwać naszych sąsiadów) czy między Izraelem i Palestyną, temat mieszkań z oprocentowaniem zero procent dla młodych, o czym poinformował w czwartek Minister Cyfryzacji, problem bezpieczeństwa na pasach, nowym albumie Jennifer Lopez Realu Madryt, który utrzymuje się na szczycie hiszpańskiej tabeli. Dodatkiem był temat mistrzostw świata w rzutkach, do którego awansował... 16-latek. Żarty ewidentnie trzymały się Orłosia, ponieważ przy temacie wczesnego debiutu Myszki Miki na ekranie powiedział:
Trudno w to uwierzyć, ale Myszka Miki zadebiutowała na ekranie nawet wcześniej niż ja, bo w 1988 roku - co z pewnością rozśmieszyło niejednego widza po serii wojenno-społecznych, "poważnych" tematów.
Maciej Orłoś odszedł z "Teleexpressu" po 25 latach, a powodem była tzw. dobra zmiana, którą PiS zaczął wprowadzać w stacji. W tegorocznych wyborach parlamentarnych PiS przegrał, a nowy rząd z nowym premierem na czele - Donaldem Tuskiem, rozpoczął duże zmiany. Na pierwszy ogień poszło odpolitycznienie telewizji publicznej. Nie dość, że zrezygnowano z "Wiadomości" na rzecz nowego programu - "19:30", z anteny został zdjęty "Alarm", to teraz wrócił "Teleexpress" w zupełnie nowej odsłonie - z gwiazdą tego programu - Maciejem Orłosiem na czele.
Maciej Orłoś wyjawił jakiś czas temu Joannie Dunikowskiej-Paź, że już wkrótce może pojawić się na ekranach telewizorów, jako nowy-stary prowadzący kultowego programu Telewizji Polskiej - "Teleexpressu", o czym pisaliśmy. - Szykuje się moment mojego powrotu do "Teleexpressu", ale kiedy on nastąpi, tego dokładnie nie wiemy. Są pewne przewidywania, może to będzie przyszły tydzień, więc tak trochę jestem w blokach startowych. Umówiliśmy się, że będę gospodarzem pierwszego wydania. Chyba chodzi o to, żeby to był taki symboliczny moment powrotu. Nie chodzi tylko o mnie, ale o powrót telewizji publicznej do swojego właściwego kształtu - mówił wówczas. Więcej zdjęć Macieja Orłosia znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Maciej Orłoś jest synem pisarza, Kazimierza Orłosia oraz Seweryny Wilhelminy Orłosiowej z Mackiewiczów, której bracia - Józef i Stanisław, również zajmowali się pisaniem. On sam, jako młody chłopak, wiązał jednak swoją karierę z aktorstwem. Ukończył ten kierunek na Akademii Teatralnej w Warszawie i do 29 roku życia grał w warszawskich teatrach (m.in. Ateneum). Dwa lata później rozpoczął swoją karierę dziennikarską, zostając prowadzącym programu "Teleexpress" w TVP, który prowadził aż do 2016 roku.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Czy Wieniawa powinna być jurorką "Tańca z gwiazdami"? Danilczuk stawia sprawę jasno. "Jako tancerz..."
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"
Poruszający moment na pogrzebie Jana Frycza. Tak pożegnały go dzieci
Pogrzeb Jana Frycza. Tłum artystów żegna wybitnego aktora
Anna Lewandowska świętuje 38. urodziny. "Tym razem najdalej od domu"
Zbiórka Jabłczyńskiej osiągnęła już pół miliona! Aktorka nawiązuje do słów Grocholi. "Kochane boty..."
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit