"19.30" mocno o Pietrzaku. Materiał przygotowała dziennikarka wcześniej zwolniona z "Wiadomości"

Program "19:30" na dobre zadomowił się w polskich domach. W najnowszym wydaniu mówiono o skandalicznej wypowiedzi Jana Pietrzaka.

Program "19:30" z impetem pojawił się w Telewizji Polskiej, zastępując czołowy program informacyjny, obecny od 1989 roku - "Wiadomości". Został on zapowiedziany w środę 20 grudnia przez dziennikarza, Marka Czyża, który swoje oświadczenie zaczął od informacji, że "zaszły pewne zmiany". "Zamiast propagandowej zupy, chcemy państwu zaproponować czystą wodę - nie dlatego, że jest szlachetna, ale dlatego, że nie niesie żadnych nachalnych smaków" - mówił wówczas. Było to pokłosiem zmian, które rozpoczęła nowa władza, która za jeden z czołowych celów postawiła sobie odpolitycznienie TVP.

Zobacz wideo Czy Małgorzata Rozenek przyjęłaby propozycje z TVP? Nie ma szans

Materiał na "jedynce" nie zaskoczył. Zaskoczyła za to dziennikarka, która go przygotowała

Drugie wydanie w Nowym Roku poprowadziła Joanna Dunikowska-Paź. Materiał wybrany na tak zwaną "jedynkę" (czyli emitowany jako pierwszy) nie zaskoczył. Dotyczył skandalicznych słów satyryka z niegdysiejszego Kabaretu pod Egidą, Jana Pietrzaka, wypowiedzianych w Telewizji Republika. Został on przygotowany przez dziennikarkę Magdalenę Karpińską, która przed laty była reporterką "Panoramy". W 2016 roku zdecydowała się jednak odejść.

Przestaliśmy do siebie z TVP pasować. Ja inaczej rozumiem dziennikarstwo - mówiła wówczas portalowi press.pl Karpińska.

Karpińska była reporterką "Panoramy" zaledwie przez pół roku. Dołączyła do redakcji po tym, jak musiała odejść z redakcji "Wiadomości" TVP 1 (jej szefową została wtedy Marzena Paczuska). W "Wiadomościach" Karpińska pracowała od września 2015 roku. Wcześniej – od 2011 roku – była reporterką "Panoramy". Przedtem przez cztery lata była korespondentką TVP w Berlinie. Jak informował portal, dziennikarka przez dziesięć lat pracowała również w Polsacie. 

W "19.30" głos zabrał więzień obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, Bogdan Bartnikowski. "Ja w tych barakach, o których wspomina Jan Pietrzak, byłem przez kilka miesięcy. Robić sobie żarty zarówno z migrantów, jak i właśnie z tamtych świętych dla nas miejsc, to już nie jest żart. To jest hańba" - mówił.

Skandaliczne słowa Jana Pietrzaka. Prokuratura wszczęła śledztwo

Z materiału Karpińskiej mogliśmy dowiedzieć się, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie obraźliwych słów Pietrzaka. Dla przypomnienia: kabareciarz w jednym z programów TV Republika komentował rzekome "niemieckie panowanie w Polsce". Zaraz później dodał, że ma "okrutny żart" dotyczący imigrantów podobno przymusowo relokowanych z Niemiec do Polski.

Oni liczą na to, że Polacy są przygotowani, bo mamy baraki. Mamy baraki dla imigrantów w Auschwitz, Majdanku, Treblince, Stutthofie. Mamy dużo baraków zbudowanych tu przez Niemców. Tam będziemy tych imigrantów wpychanych nam nielegalnie przez Niemców - stwierdził.

Wypowiedź Jana Pietrzaka wywołała oburzenie i falę komentarzy. Głos w sprawie zabrał m.in. minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który zapowiedział, że sprawą zajmie się prokuratura. Zbulwersowany był również prezydent Andrzej Duda. Dochodzenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie dotyczyć będzie publicznego znieważenia grupy ludności z powodu ich przynależności narodowej i etnicznej. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. Więcej zdjęć Jana Pietrzaka znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.