Lucjan Olszówka rzucił pracę w TVP. Wyjawił, co działo się w stacji. "Tępa propaganda"

Lucjan Olszówka miał okazję współpracować z Telewizją Polską. Dziennikarz ostatecznie zrezygnował z tego angażu. Dlaczego? Opowiedział o kulisach swojej decyzji. W tle propaganda i polityczne naciski.

Lucjan Olszówka pracował dla TVP jako korespondent we Francji. Dziennikarz sam zainicjował ten pomysł ze względu na jego sytuację osobistą i przeprowadzkę do innego kraju. -  Budując nowe życie w nowym kraju nie chciałem rezygnować z dziennikarstwa i stąd propozycja dla TVP, by wprowadzić korespondenta stałego we Francji, którego publiczna telewizja od lat nie miała. Ówczesna dyrekcja TVP wyraziła zgodę, a sama inicjatywa wyszła wyłącznie ode mnie - opowiedział w rozmowie z portalem Wirtualne Media. Lucjan Olszówka podkreślił, że współpraca przebiegała bardzo dobrze do momentu zmian we władzach Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Stanowisko wicedyrektora objął wtedy Samuel Pereira, a dyrektorem został Jarosław Olechowski. Po tych zmianach dziennikarz zrezygnował ze współpracy z TVP. Dlaczego? O kulisach swojej decyzji opowiedział w najnowszym wywiadzie.

Zobacz wideo Monika Miller o powrocie do TVP. "Wolałabym nie"

Odszedł z TVP przez tępą propagandę. "Nie chciałem być tego częścią" 

Lucjan Olszówka w rozmowie z Wirtualnymi Mediami wyjawił, dlaczego ostatecznie postanowił rozwiązać swoją współpracę z TVP. Podkreślił, że jego relacje dziennikarskie z Francji w pewnym momencie przestały pełnić funkcję czysto informacyjną i zaczęły być wykorzystywane w propagandzie PiS. To przeważyło szalę. - Z uwagi na ewidentne naciski skierowane pod kampanię wyborczą. Mam tu na myśli przede wszystkim kryzys migracyjny, który idealnie wpisał się w propagandę pisowską, a której nie chciałem być częścią. W żadnej relacji z Francji nie powiedziałem nigdy czegokolwiek, co celowo miałoby się wpisać w propagandę PIS-u. Zacząłem jednak zauważać, że moje korespondencje nie służą w "Wiadomościach" tylko temu, by informować widzów, jak wygląda sytuacja we Francji, a by także podpierać tezę, że w Polsce jest lepiej niż we Francji, co nie do końca jest prawdą i to na wielu płaszczyznach. Od tego momentu zaczęły się rodzić napięcia między mną a kierownictwem - opowiedział Olszówka. Dziennikarz przyznał w rozmowie z serwisem, że praca w czasie kampanii wyborczej stawała się nie do zniesienia, a poziom manipulacji widzów osiągał niewyobrażalne poziomy. 

W końcu poprosiłem o dwa miesiące wolnego, by zresetować się psychicznie. Po tym czasie zdecydowałem, że nie będę kontynuował współpracy. Myślę, że nikt sobie nie wyobrażał takiego kształtu mediów publicznych, jaki widzieliśmy przez ostatnie lata, a już szczególnie przez ostatnie miesiące w związku z kampanią wyborczą - podkreślił Olszówka.

Co ciekawe, dziennikarz kilka lat wcześniej został wyrzucony z pracy w Polskim Radiu RDC, bo także nie chciał brać udziału w szerzeniu propagandy. Potem wybrał pracę w TAI z nadzieją, że ucieknie od polskiej polityki. Jak się okazało, bardzo się mylił i problem powrócił. - Odmówiłem wtedy relacjonowania zgodnie z propagandą i zostałem za to zwolniony. Potem przeszedłem do Superstacji, a następnie trafiłem to TVP3. Stąd też gdy odchodziłem z TVP3 do TAI, nie chciałem zajmować się polską polityką, która ostatecznie nawet we Francji mnie "dopadła" i zaczęła mieć wpływ na to, jak przedstawiano moje korespondencje zagraniczne - powiedział w rozmowie z serwisem Wirtualne Media. 

Lucjan OlszówkaLucjan Olszówka fot. screen TVP3

Lucjan Olszówka wspomina pracę w TVP. "Mogę sobie spojrzeć w lustro bez wstydu"

Lucjan Olszówka ostatecznie zrezygnował z dziennikarstwa, które związane było ze zbyt dużymi politycznymi podziałami. Postanowił się przebranżowić i wybrał pracę w międzynarodowej korporacji z branży HR. Jak wspomina swoją pracę w TVP? - Pewnie z punktu widzenia środowiska pisowskiego zostanę już na zawsze nielojalnym pracownikiem wobec ich tępej propagandy. Z drugiej strony mam też świadomość, że będę utożsamiany z TVP. To rodzaj łatki, jaka może być mi przyklejana. Niemniej sam nie wyprodukowałem żadnego paszkwila, nie mam sobie absolutnie nic do zarzucania. Jeśli ktoś coś znajdzie, to będę naprawdę wdzięczny za podesłanie. Mogę sobie spojrzeć w lustro bez wstydu - podsumował w rozmowie z serwisem Wirtualna Polska. 

Przypominamy, że trwa plebiscyt Plotka i Radia Złote Przeboje. Możesz zdecydować, kto zdobędzie JUPITERA ROKU w siedmiu kategoriach. W kategorii Stylowa Gwiazda Roku nominowane są: Agnieszka Woźniak-Starak, Julia Wieniawa, Monika Olejnik, Małgorzata Rozenek i Joanna Przetakiewicz. GŁOSUJ TU!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.