Program matrymonialny "Chłopaki do wzięcia" nieustannie przyciąga przed telewizory masę widzów. Bohaterami formatu są mężczyźni po przejściach, którzy pochodzą ze wsi lub małych miejscowości. Program pomaga im w odnalezieniu upragnionej miłości. Przez lata emisji widzowie dosłownie pokochali "Szczenę", "Jarusia" czy "Bandziorka" i z zaciekawieniem śledzą ich dalsze poczynania. Wielu z nich z pewnością nieraz głowiło się nad tym, czy panowie otrzymują jakieś wynagrodzenie za udział w telewizyjnym show. Głos w sprawie zabrał twórca hitu Polsat Play.
W 2018 roku pomysłodawca "Chłopaków do wzięcia", Jerzy Morawski, udzielił wywiadu dla portalu Party.pl. W trakcie obszernej rozmowy został zapytany m.in. o to, czy bohaterowie programu otrzymują jakiekolwiek pieniądze za udział w show. Wówczas wyznał, że w dokumencie nigdy nie powinno być gaży dla uczestników. - Istnieje wtedy podejrzenie, że bohaterowie, zamiast szczerze opowiadać o sobie, będą zmyślać i naginać rzeczywistość - powiedział w rozmowie z serwisem.
W dalszej części rozmowy wyszło na jaw, że produkcja "Chłopków do wzięcia" miała nie otrzymać budżetu na wynagrodzenia dla bohaterów. W zamian za to stara się im pomagać w inny sposób, również finansowo. Jako przykład podano m.in. ufundowanie opieki stomatologicznej dla "Bandziorka". - My nie jesteśmy w stanie ich sprawdzić, oprócz tego, co widzimy i co oni mówią. Ale wszyscy, którzy oglądają "Chłopaków do wzięcia" widzą, jak niektórzy żyją. Przyjeżdżamy i widzimy, że nie mają co jeść, że nie mają pracy, dlatego dajemy pieniądze, aby im trochę pomóc. Ale tak naprawdę nie ma budżetu na honoraria dla uczestników, to nie jest telenowela i napisane role. To jest życie - przekazał Jerzy Morawski.
Z kolei według ustaleń portalu Na Temat wynika, że uczestnicy programu mieli otrzymywać 500 złotych za odcinek. Wielu widzów zastanawia się również, czy telewizyjne show jest reżyserowane. Produkcja "Chłopaków do wzięcia" od lat zaprzecza jednak tym doniesieniom. Podtrzymuje zdanie, że zachowania bohaterów są naturalne, a scenarzyści w nie nie ingerują.
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Grafiki Damięckiej z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego wywołały lawinę emocji. "Doskonałe i przerażające"
Wpadka Telewizji Polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego. "Nie na miejscu"
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła "Dzień dobry TVN". Widzowie jednogłośnie ją podsumowali