Program "Rzeczy, których nie nauczył mnie ojciec" zadebiutował na antenie stacji TTV już w 2021 roku. W każdym z odcinków pojawia się popularny celebryta, który spędza czas ze swoim rodzicem i uczy się od niego jakiejś nowej umiejętności. Bohaterką kolejnej odsłony show będzie Sonia Bohosiewicz, a emisja planowana jest na 29 października. W najnowszym wywiadzie zdradziła, jak wspomina tę przygodę i czego w okresie dorastania nie nauczyła się od swoich rodziców.
Sonia Bohosiewicz na czas realizacji programu stacji TTV odwiedziła swój dom rodzinny na Śląsku. Aktorka wybrała się tam w okresie wakacji, kiedy w show-biznesie trwa sezon ogórkowy. Dzięki temu miała chwilę, aby na spokojnie spędzić czas z rodziną i wrócić do wspomnień z dzieciństwa. Rodzice gwiazdy serialu "Usta Usta" mieszkają w bloku na jednym z osiedli w Żorach. Aktorka miała okazję nie tylko z nimi porozmawiać, ale także przejrzeć rodzinne albumy ze zdjęciami i pamiątki z młodości. Jak sama podkreśliła w wywiadzie dla stacji TTV, dotychczas wspólny czas spędzany z ojcem w jej dorosłym życiu skupiał się na jego relacji z wnukami. Aktorka wyjawiła, że najmilsze wspomnienia ostatnich lat ma ze wspólnej podróży do Izraela, kiedy cała rodzina nurkowała z delfinami. - To było naprawdę magiczne. Patrzyliśmy wszyscy na siebie i pokazywaliśmy, że jest naprawdę czad - dodała. Najważniejszym momentem programu była wspólna praca z ojcem, czyli remontowanie starej przyczepy kempingowej. A czego aktorka w czasie dorastania nie nauczyła się od swoich rodziców? - Tato nie nauczył mnie cierpliwości. Tego musiałam się sama nauczyć, bo mój tato jest taką osobą, która uwielbia być sterem, żeglarzem i okrętem. Genu nie wydłubiesz. Mam dokładnie to samo, lubię przewodniczyć stadu. Musiałam się nauczyć pokory na planie zdjęciowym. Mój tato to nigdy nie lubił pracować pod kimś i bardzo szybko zorganizował swoje życie tak, aby być dla siebie dyrektorem. Ja z racji wykonywanego zawodu wchodzę na plan i muszę być podporządkowanym żołnierzem i tego musiałam się nauczyć, ale dobrze mi to wychodzi. Mam już z tego piątkę nawet. Do szóstki dopiero dojdę. Nie nauczył mnie też prowadzić auta. Nauczyłam się bardzo szybko sama to robić. (...) To znaczy, poszłam szybko na kurs. Jak miałam tylko osiemnaście lat, natychmiast pobiegłam chyżo w stronę kursu prowadzenia auta, szybko go zrobiłam i szybko go zdałam. I to ja prowadziłam auto przez cały program - powiedziała aktorka w rozmowie z TTV. Czy podczas wspólnego czasu spędzonego z ojcem Sonia Bohosiewicz nauczyła się jakiejś nowej umiejętności? O tym przekonacie się już 29 października na antenie stacji TTV. Program będzie emitowany w każdą niedzielę o godzinie 22:00.
To była niesamowita przygoda. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby pojechać z tatą na tyle dni z przyczepą. A teraz tak sobie myślę - "ale dlaczego nie?!". Może dlatego, że ma się dzieci, inne obowiązki, więc to była przygoda, której sama bym absolutnie nie wymyśliła, a była naprawdę fantastyczna - podkreśliła aktorka w rozmowie ze stacją TTV.
Sonia Bohosiewicz zagrała w nowej adaptacji "Chłopów" na podstawie powieści Władysława Reymonta. Film jest nawet nominowany do Oscara. Na premierze 5 października pojawiła się plejada gwiazd, w tym reżyserzy, Dorota Kobiela i Hugh Welchman. Sonia Bohosiewicz przybyła na wydarzenie w klasycznym czarnym garniturze. Prosty strój uzupełniła szpilkami i kapeluszem. Zobaczcie, jak wyglądała tutaj.
Harvey Weinstein skazany. Sąd podjął decyzję
Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos
Przez Wójcika nie mogło dojść do rozbiórki budynku w Katowicach. Jest przełom w sprawie
Metamorfozy w "Top Model" i łzy na planie. "Tragedia. Co to jest"
Monika Olejnik nie wytrzymała w "Kropce nad i". Poszło o te słowa ministra
Pracował z Kwaśniewską przy książce, teraz zdradza kulisy. Taka była pierwsza dama jest naprawdę
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Burza wokół metamorfozy w "Top Model". Fryzjerzy gwiazd też nie są zgodni. "Obroni praktycznie wszystko, ale..."
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"