Marta i Patryk ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" do pewnego czasu cieszyli się sympatią widzów. Odczucia wobec pary zmieniły się jednak po wyemitowaniu odcinka specjalnego, podczas którego fani poczuli się zawiedzeni podejściem Marty do reality-show i relacji z Patrykiem. Uczestniczka pochwaliła się rozwijaniem działalności w sieci i zasięgów na Instagramie, przez co widzowie nazwali ją "interesowną". Wkrótce po tym doszło do internetowej przepychanki małżeństwa - Patryk nazwał Martę "kłamczuszką", a ta w odpowiedzi odburknęła, że "nie będzie się zniżać do jego poziomu". Jak się okazuje, na tym nie koniec.
Patryk w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl opowiedział o kulisach rozstania z Martą. Mężczyzna przyznał, że nie chciał rozwodu i długo szukał innego rozwiązania. Jego wybranka okazała się jednak nieugięta.
Stanęło na tym, że to ja miałem się do Marty przeprowadzić, ale później do niej zadzwoniłem i powiedziałem, że nie czuję tego miasta. Chciałem, abyśmy poszukali jakiegoś rozwiązania, spotkali się pośrodku. Nie chciałem rozwodu, nie proponowałem również przyjaźni. To Marta stanowczo oznajmiła, że skoro nie przyjadę, to ona chce rozwodu. Wtedy to się skończyło.
Jako przyczynę rozpadu związku Patryk podaje różnice w charakterze oraz słabą komunikację.
Myślę, że za mało rozmawialiśmy i przez to nie wyjaśniliśmy kilku spraw. To według mnie była główna przyczyna, że to się rozpadło. Mogę też powiedzieć śmiało, że mieliśmy inne charaktery - dodał.
Kibicowaliście Marcie i Patrykowi?
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Zaskakująca opinia psychologa
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Zaskakujące sceny na pogrzebie Bożeny Dykiel. Ksiądz w końcu stracił cierpliwość