Iwona Mazurkiewicz była bohaterka drugiej edycji "Sanatorium miłości". To właśnie dzięki wzięciu udziału w programie udało jej się odnaleźć miłość u boku Gerarda Makosza. Seniorka w ostatnim czasie została zapytana o wysokość emerytur w Polsce. Nie owijała w bawełnę.
Iwona w rozmowie z Pomponikiem zauważyła, że świadczenia emerytalne u większości osób z jej otoczenia ledwie starczają na jedzenie. Seniorka nie jest w stanie sobie wyobrazić, co by było gdyby przy wysokości kwoty, jaką dostaje, musiałaby jeszcze wydawać pieniądze na leki.
Myślę, że emerytury w Polsce są karygodne. Kiedy spotykam się z ludźmi i mówią mi, jakimi pieniędzmi muszą zarządzać przez cały miesiąc i one praktycznie starczają tylko na jedzenie... A co się zdarzy, jeśli przytrafi się choroba? Ja sobie nie wyobrażam, gdybym przy mojej emeryturze musiała wydawać pieniądze na leki. A przecież gdzieś tam w zanadrzu w naszych marzeniach są jeszcze przyjemności - wyznała Iwona Mazurkiewicz.
Bohaterka "Sanatorium miłości" dodała, że emeryci w Polsce mają szanse na godne życie tylko wtedy, kiedy mogą sobie pozwolić na dodatkową pracę. Sama również chętnie korzysta z opcji takiego zarobku.
Ktoś z nas, jeśli tylko ma możliwość, to dorabia sobie do emerytury, jak i nasi uczestnicy "Sanatorium miłości" - Basia i Władek. Kiedy zdrowie nam pozwala, byśmy mogli pracować, to na pewno chcemy to robić z różnych powodów, jak choćby podniesienie standardów życia, zakup samochodu, czy wakacje chociażby - powiedziała.
Zgadzacie się?
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło