"M jak miłość". Hanka nie zginęła w kartonach. Przypominamy przebieg zdarzenia

Hanka Mostowiak z "M jak miłość" była jedną z najbardziej lubianych postaci serialu. Wielu widzów sądzi, że zginęła w wypadku samochodowym, uderzając w stertę kartonów. Przy okazji 11. rocznicy odejścia bohaterki przypominamy prawdziwą przyczynę śmierci.

Małgorzata Kożuchowska w "M jak miłość" grała od 2000 roku. Decyzję o rezygnacji z roli Hanki Mostowiak ogłosiła dość niespodziewanie. W marcu 2011 roku aktorka wydała oświadczenie, w którym oznajmiła, że po blisko dekadzie pracy na planie w hicie TVP2 na dobre żegna się z produkcją. Wielu fanów odejście aktorki z serialu wiąże z kultową sceną wypadku samochodowego, który kończy się wjazdem w kartony. Niektórzy są przekonani, że to właśnie wtedy serialowa Hanka straciła życie. Nic bardziej mylnego. Co prawda scena miała związek z późniejszym odejściem bohaterki, ale zderzenie z górą papieru nie było bezpośrednim powodem jej śmierci. Co dokładnie się stało?

Zobacz wideo Katarzyna Cichopek o makijażu na planie "M jak miłość"

"M jak miłość". Hanka Mostowiak nie zginęła w wypadku samochodowym. Prawdziwym powodem była poważna choroba 

Nie wszyscy widzowie pamiętają, jak wyglądała cała sytuacja. Tego dnia Hanka wracała wraz z siostrą Anną (Tamara Arciuch) z grobu rodziców w Suwałkach. Mostowiakowa siedziała za kierownicą auta. Nagle na drodze pojawiła się dziewczynka, która w niespodziewanym momencie weszła na jezdnię. Kobieta nie chciała potrącić dziecka. Gwałtownie skręcając, wpadła w poślizg. Niestety, straciła panowanie nad pojazdem i z impetem wjechała w kartony. Wypadek samochodowy nie był bezpośrednim powodem odejścia bohaterki. Jak się później okazało, Hanka Mostowiak miała tętniaka mózgu. W wyniku uderzenia głową doszło do jego pęknięcia, co stało się bezpośrednią przyczyną śmierci. Siostra Anny zmarła w szpitalu.

Żeby uniknąć zderzenia, Hanka gwałtownie skręciła, straciła panowanie nad kierownicą i z wielką siłą wjechała w... stos kartonów.Żeby uniknąć zderzenia, Hanka gwałtownie skręciła, straciła panowanie nad kierownicą i z wielką siłą wjechała w... stos kartonów. Fot. za Youtube.com

Małgorzata Kożuchowska wyznała po latach, że kultowa scena z wjazdem w kartony miała zostać wycięta przed emisją ostatniego odcinka "M jak miłość" z jej udziałem. Sterta pudeł miała posłużyć tylko do zabezpieczenia samochodu przed zniszczeniem w momencie manewrów z autem. Z jakiegoś powodu twórcy "M jak miłość" zdecydowali się jednak na pozostawienie tego fragmentu w serialu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.