Uczestniczka "Top Model" oskarżana o napaść na kobietę. "Oszpeciła mnie!". Natychmiast odpowiedziała

Anna Romanowska, która pojawiła się w najnowszej edycji "Top Model", stała się bohaterką instagramowej afery. Pewna kobieta oskarżyła ją o okaleczenie i oszpecenie twarzy. Aspirująca modelka już wyjaśniła sytuację.

Anna Romanowska pojawiła się na castingu do najnowszej edycji "Top Model", podczas którego oczarowała jurorów. Barberka zdecydowanie wyróżnia się z tłumu - jej ciało pokryte jest licznymi tatuażami i kolczykami, uwagę zwraca również ogolona głowa. Jak sama przyznaje, wizerunek wielokrotnie sprawił, że była mylnie oceniana przez otoczenie.

Zobacz wideo Michał Piróg komentuje aferę z Karoliną Pisarek. "Chlapnęła coś"

"Top Model". Anna Romanowska oskarżona przez internautkę. "Oszpeciła mnie"

Niedługo po emisji odcinka z udziałem Romanowskiej, na Instagramie pojawił się wpis kobiety, która twierdziła, że została okaleczona przez aspirującą modelkę. Do zajścia miało dojść w klubie podczas przepychanki. W stronę Klaudii O. została rzucona szklanka, której odłamki wbiły się w twarz kobiety.

Tak wyglądałam dwa dni po wyjściu ze szpitala po tym, jak jedna z uczestniczek aktualnej edycji "Top Model" oszpeciła mnie, rzucając w moją twarz szklanką w jednym z łódzkich klubów. Idąc na komendę, usłyszałam: "To nie możecie się panie dogadać". Nie, nie mogłyśmy, ponieważ żądam odpowiedzialności karnej za to, co przeszłam, a w tym samym czasie sprawczyni tego przechodzi do kolejnego etapu w programie. TVN zainteresujcie się tym, kogo promujecie.

Klaudia O. oskarża uczestniczkę 'Top Model'Klaudia O. oskarża uczestniczkę 'Top Model' Instagram

"Top Model". Anna Romanowska przedstawiła swoją wersję wydarzeń

Na zarzuty Klaudii O. odpowiedziała już modelka. Uczestniczka "Top Model" wyjaśnia, że sprawa została umorzona, a ona występowała jedynie w roli świadka. Romanowska dodała, że sama doznała urazu oka podczas przepychanki.

Jedyne, co zrobiłam w tej sytuacji, to odciągnęłam Klaudię od dziewczyny, którą szarpała za włosy. Obie w jakiś sposób oberwałyśmy szklanką. Osoba winna tego zajścia zgłosiła się do Klaudii następnego dnia. Podczas zdarzenia to ja pierwsza zawołałam ochronę w klubie i poinformowałam o sytuacji. Godzinę czekałam również przed klubem na przyjazd policji. Sprawa, którą założyła pokrzywdzona, jest oficjalnie umorzona przez prokuraturę, a ja byłam wezwana na nią jedynie jako świadek zdarzenia. (...) Z czystym sumieniem mogę was zapewnić, że to nie ja, ponieważ jestem niewinna.

Anna RomanowskaAnna Romanowska Instagram, @bald_x

Wersja Romanowskiej została również potwierdzona przez inną uczestniczkę feralnych zdarzeń w łódzkim klubie. Aspirująca modelka przyznała także, że jest w kontakcie z prokuratorką, która zajmowała się sprawą i w każdej chwili jest w stanie opublikować dokumenty, w których jasno opisany jest incydent oraz jej rola w nim.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.