Karolina Pisarek zyskała popularność dzięki udziałowi w programie "Top model". Dziewczyna na tyle dobrze sobie radziła, że doszła aż do finału programu. Ostatecznie nie wygrała, ale dzięki programowi zyskała rozpoznawalność i status celebrytki.
Ostatnio jest też o niej głośno z powodu licznych skandali. "Afery kopertowej" chyba nikomu nie trzeba przypominać, bo ten temat przewinął się chyba przez wszystkie portale piszące o gwiazdach. Wygląda na to, że Karolina Pisarek nie zamierza wzbudzać kolejnych kontrowersji. Celebrytka zadebiutowała 29 sierpnia na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Jak się okazuje, jeszcze przed premierą pierwszego odcinka programu namawiała swoich fanów do... ominięcia zasad regulaminu.
Karolina Pisarek ma już za sobą debiut na parkiecie. W miniony poniedziałek celebrytka zatańczyła z Michałem Bartkiewiczem cha-chę. Za swój pierwszy występ w "Tańcu z gwiazdami" zgarnęła 26 punktów.
Jeszcze przed występem wywołała sporo kontrowersji. W mediach społecznościowych dokładnie wyjaśniała fanom, jak ominąć regulamin tanecznego show. Karolina opowiedziała, w jaki sposób można wysyłać SMS-y także spoza terenu naszego kraju. Ten patent pozwoliłby jej zyskać jeszcze więcej głosów.
Można wysyłać SMS-y z polskich numerów (max. 20 SMS-ów na jeden numer) oraz oddać tylko jeden głos w aplikacji "Taniec z Gwiazdami". Głowiliśmy się, co z osobami, które są za granicą, bo usłyszeliśmy, że za granicą nie można głosować i nasi obserwatorzy szybko znaleźli na to sposób. Osoby mieszkające za granicą, które chcą wziąć udział w głosowaniu, muszą zainstalować aplikację VPN i kliknąć lokalizację "Polska". W ten sposób bardzo prawdopodobne, że aplikacja "TzG" będzie działać i będzie można oddać swój głos. Nie wiem jak z SMS-ami. Jak spróbujecie, to dajcie znać, proszę, przekażę dalej. Więc nie ma rzeczy nie do zrobienia - zwróciła się do fanów przed programem.
W rozmowie z reporterem portalu Pomponik.pl Karolina Pisarek wyjaśniła, że nie poczuwa się do oskarżeń i cały ten pomysł nawet nie jest jej. Autorką rozwiązania pozwalającego ominąć regulamin jest podobno Ilona Krawczyńska. Jak wyjaśniła Pisarek, cele dzielenia się tą informacją były szlachetne. Ten sposób miał po prostu dać możliwość głosowania Polakom, którzy mieszkają, bądź przebywają za granicą.
Właściwie nie ja na to wpadłam, tylko Ilona. Ja podpatrzyłam u jej obserwatorów, że jest taka opcja, żeby Polacy mieszkający albo przebywający za granicą mogli głosować. Fajnie, jeśli Polak też może głosować na swoją rodzinę czy najbliższych, nie mogąc być w kraju. Uważam, że jeśli można, to dlaczego nie. Nie ma co wykluczać nikogo z tego głosowania. Polacy też powinni mieć swoje prawa za granicą - wyjaśniła Pisarek.
Co sądzicie o takim tłumaczeniu, brzmi przekonująco?
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Zobacz też: Karolina Gilon tłumaczy, dlaczego publicznie uderzyła w Karolinę Pisarek. Wbiła jej kolejną szpilę
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Zasłynęła dzięki aferze na koncercie Coldplay. Szok, jak teraz zarabia
Krupa o obecności swojego nazwiska w aktach Epsteina. Modelka się nie certoli
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Zawodnik świętuje 33. urodziny i wspomina o metamorfozie. Schudła 60 kg
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" pokazał, jak przygotowuje wodę dla krów podczas mrozów. Internauci nie wytrzymali
Księżna Mette-Marit nie zostanie królową? Tak próbuje się tłumaczyć ze znajomości z Epsteinem