Program "Europa da się lubić" w latach 2003-2009 cieszył się ogromną popularnością. Format wypromował kilka gwiazd, wśród których jest była prowadząca Monika Richardson. Jednak o jego sile stanowili również goście ze wszystkich stron Europy. Kevin Aiston to Brytyjczyk, który był bardzo lubiany przez widzów, a dziś przyznaje, że cały czas jest przez nich rozpoznawany na ulicach w Polsce. Sprawdziliśmy, co u niego słychać.
Kevin Aiston jakiś czas temu udzielił wywiadu portalowi magazynpl.co.uk, w którym przyznał, że cały jest szeroko rozpoznawalny.
Jest mi bardzo miło, kiedy ludzie mnie rozpoznają na ulicach, nie tylko w Polsce, ale dosłownie wszędzie. W Niemczech, Anglii, Francji, Szwecji, Norwegii, na Litwie. Wtedy zastanawiam się, gdzie nie ma Polaków? Są wszędzie! Bardzo dobrze, że tak jest. Gdziekolwiek jestem, to zawsze kończę w polskim towarzystwie, czy tego chcę, czy też nie.
Teraz Aiston poświęcił się kulinarnej pasji. Od trzech lat prowadzi wraz z żoną restaurację w Mielcu na Podkarpaciu. W 2011 roku pobił Rekord Guinnessa na Największego Pieroga na Świecie, który ważył aż 94 kg. Pod koniec lipca osiągnął inny sukces - został uznany Najlepszym Kucharzem Roku 2022 w Powiecie Mieleckim. Na Facebooku chętnie dzieli się zdjęciami, z których wiemy również, że się zmienił jego wygląd. Jest wytatuowany i nieco przytył, wciąż jednak promienieje szerokim i serdecznym uśmiechem.
Tęsknicie za programem "Europa da się lubić"?
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat