"Farma". Ostra awantura na planie programu. Uczestniczki prawie się pobiły

Niedawno na "Farmie" pojawili się nowi mieszkańcy. Pozostali uczestnicy nie byli tym zachwyceni. Po ostatnim zachowaniu Viki chyba nic się nie zmieni. Dziewczyna ostro starła się z Kingą. Uczestniczki nie przebierały w słowach.

Więcej informacji na temat popularnych programów telewizyjnych znajdziecie na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Marcelina Zawadzka odeszła z TVP. "Nie wchodzę oknem, jak wyrzucają drzwiami"

"Farma" to nowe reality show Polsatu. Formuła programu opiera się na tym, że kilkunastu uczestników przenosi się do gospodarstwa, gdzie wykonują typowo wiejskie obowiązki. Dodatkowym utrudnieniem jest brak prądu, wody i dostępu do Internetu. Stawka jest jednak warta poświęceń, zwycięzca zdobędzie 100 tys. złotych oraz tytuł Super Farmera. Coraz bardziej zacięta rywalizacja powoduje, że między niektórymi uczestnikami dochodzi do spięć. Tym bardziej ostatnio, kiedy do gry w połowie rywalizacji weszli nowi uczestnicy, którzy mają taką samą szansę na wygraną jak reszta.

"Farma". Kinga i Viki starły się na planie

Stosunki między Kingą a Viki od początku nie układały się najlepiej. Najmłodsza "farmerka" nie ukrywała, że nie podoba jej się pojawienie nowych uczestników i nie chciała dzielić się z nimi jedzeniem. W 17. odcinku między paniami doszło do ostrego spięcia. Po zakończeniu porannego obrządku uczestnicy udali się na śniadanie. W oborze pozostał jedynie Rafał, który doił krowę oraz nowi uczestnicy. Viki otwarcie wyrażała swoje niezadowolenie. Dziewczyna została upomniana przez Lolka, który wyjaśnił jej, że głośnym zachowaniem straszy nowo narodzonego cielaka. Uczestniczka była zdziwiona, że ktoś może przejmować się odczuciami zwierzęcia. Kiedy do grupki przy oborze dołączyła Kinga, która chciała pomóc w dojeniu, nowa mieszkanka farmy naskoczyła na nią.

Teraz to już chyba za późno, co? Pojedzone? - zaczepiła Kingę Viki. 
Masz jakiś problem? - odpowiedziała najmłodsza uczestniczka i  dodała, że słaba organizacja, to nie jest jej wina.
Chyba było mówione, że najpierw idziemy robić zwierzęta, a potem jemy - nie dawała za wygraną nowa farmerka.
Co się do mnie prujesz? - powiedziała zdenerwowana Kinga.
 

Dalsza dyskusja była jeszcze bardziej zacięta, a z ust obu pań padły wulgarne słowa. Internauci uznali, że kobiety chciały się na siebie rzucić. Nie mieli także litości w stosunku do nowej Viki.

Dziewczyna dno. Nie reprezentuje nawet najniższego poziomu.
Wchodzi Vicki i cyk, z fajnego programu robi się jakaś niszowa produkcja, rzucanie mięsem i wszechobecny brak szacunku - skomentowali fani programu na instagramowym profilu "Farmy".

Na koniec dnia atmosfera trochę ostygła, a Kinga postanowiła przeprosić Viki. Wydaje się jednak, że zgoda zapanowała tylko "na pokaz". Gdy dziewczyny przytuliły się w geście pojednania, nowa uczestniczka pokazała za plecami koleżanki gest, który raczej nie zwiastuje przyjaźni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.