Więcej o popkulturze przeczytasz na Gazeta.pl
Serialowa kontynuacja "Seksu w wielkim mieście" zatytułowana "I tak po prostu" przenosi nas w świat bohaterek 11 lat po wydarzeniach z drugiej części filmu. Do głównej obsady powróciły Sarah Jessica Parker (Carrie Bradshaw), Kristin Davis (Charlotte York Goldenblatt) i Cynthia Nixon (Miranda Hobbes). W zwiastunie pojawił się także Mr Big oraz jasne potwierdzenie, że on i Carrie są nadal małżeństwem.
Ze zwiastuna kontynuacji kultowej produkcji możemy wywnioskować, że mężatkami są też cały czas Charlotte i Miranda, chociaż nie ma pewności, w jakim kierunku scenarzyści postanowili pokierować dalsze związki głównych bohaterek. O Samancie, granej przez Kim Cattrall, która nie zdecydowała się wrócić do produkcji, nie ma natomiast żadnej wzmianki. Tak ma niestety wyglądać cały nadchodzący sezon. przez co, zdaniem fanów w komentarzach pod zapowiedzią "I tak po prostu", zwiastun jest nieco "słodko-gorzki".
W serialu zobaczymy za to sporo nowych twarzy, w tym Sarę Ramírez wcielająca się w Che Diaz, współprowadzącą podcastu Carrie. Bradshaw nie zajmuje się już bowiem pisaniem do prasy, a swoimi przemyśleniami dzieli się ze słuchaczami w znacznie unowocześnionej formie. Wśród nowych osób w obsadzie pojawiły się także Sarita Choudhury, Nicole Ari Parker i Karen Pittman. Z dobrze znanych twarzy do "Seksu w wielkim mieście" wrócili natomiast Chris Noth, Mario Cantone, David Eigenberg, Evan Handler i Willie Garson, który zmarł we wrześniu tego roku.
Pierwszy sezon kontynuacji składa się z dziesięciu odcinków, a premiera zapowiedziana została na 9 grudnia 2021. To miła niespodzianka dla fanów produkcji w naszym kraju - polska premiera na HBO GO zaplanowana została w tym samym dniu, co oznacza, że na odcinki nie trzeba będzie czekać jak np. w przypadku nowej "Plotkary". Kolejne epizody będą udostępniane co tydzień.
Dość istotne jest, że produkcji "I tak po prostu" zrezygnował twórca oryginalnego "Seksu w wielkim mieście", Darren Star. Za kontynuację odpowiada natomiast scenarzysta pierwowzoru, Michael Patrick King. Czy wpłynie to na finalny efekt? Tego dowiemy się już na początku grudnia.