"Milionerzy" to nie tylko wielkie pieniądze, ale również porządna dawka rozrywki, bowiem nigdy nie wiadomo, na jakie pytanie trafi uczestnik. Najprawdopodobniej to właśnie dlatego ten teleturniej od lat cieszy się swoją niesłabnącą popularnością. Program zmienił się nieco od ubiegłej edycji, a wszystko przez pandemię, która sprawiła, że realizatorzy show musieli zrezygnować z obecności publiczności w studio. Tym samym konieczna była modyfikacja jednego z trzech kół ratunkowych. Dotychczasową "pomoc publiczności" zastąpiła "zamiana pytania". W 445. odcinku Hubert Urbański zapytał uczestniczkę o pewien związek frazeologiczny.
Adrianna Bugajny trudności w trakcie gry napotkała już przy drugim pytaniu. Z tego względu poprosiła Huberta Urbańskiego o jego wymianę. Niestety nowe pytanie okazało się bardziej kłopotliwe niż poprzednie, ponieważ pani Adrianna zastanawiała się pomiędzy dwoma odpowiedziami: A "kulista" oraz D "trójwymiarowa".
To pytanie jest jeszcze gorsze - podsumowała.
Po chwili namysłu postanowiła więc skorzystać z drugiego koła ratunkowego "pół na pół". System wyeliminował dwie błędne odpowiedzi : A "kulista" oraz C "trójwymiarowa". I chociaż z początku uczestniczka rozważała wariant D, ostatecznie zdecydowała się zaznaczyć odpowiedź B "piramidalna". Był to właściwy wybór, ponieważ chodziło o związek frazeologiczny piramidalna głupota. Dzięki temu pani Adrianna mogła grać o kolejną sumę, którą było 2000 zł.
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
"Milionerzy". Padło pytanie za milion! Uczestniczka zaryzykowała
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
Olga Frycz z całą gromadką dzieci. Fani od razu zauważyli zmianę
Cielecka i Linda nie pojawili się w sądzie. Ujawniono szczegóły kolejnej rozprawy
Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Jej mąż podał datę
"Milionerzy". Księgowa z Warszawy usłyszy pytanie za milion. Znamy jego treść
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."