"Milionerzy". Pytanie o klub koszykarski z Waszyngtonu. Ostatnie koło nie pomogło

"Milionerzy". W 444. odcinku dziewiątej serii padło pytanie dotyczące amerykańskich klubów koszykarskich. Pani Joanna miała pod ręką już tylko jedno koło ratunkowe.

"Milionerzy" to nie tylko wielkie pieniądze, ale również porządna dawka rozrywki, bowiem nigdy nie wiadomo, na jakie pytanie trafi uczestnik. Najprawdopodobniej to właśnie dlatego ten teleturniej od lat cieszy się swoją niesłabnącą popularnością. Program zmienił się nieco od ubiegłej edycji, a wszystko przez pandemię, która sprawiła, że realizatorzy show musieli zrezygnować z obecności publiczności w studio. Tym samym konieczna była modyfikacja jednego z trzech kół ratunkowych. Dotychczasową "pomoc publiczności" zastąpiła "zamiana pytania". W 444. odcinku dziewiątej serii Hubert Urbański zapytał uczestniczkę o amerykańskie kluby koszykarskie. 

playerplus/programy-online"Milionerzy". Pytanie o składnik bieli weneckiej. Uczestnik nie posłuchał sugestii przyjaciela

"Milionerzy". Jastrzębie z Atlanty, Celtowie z Bostonu, Byki z Chicago. A z Waszyngtonu? 

  • A: "Duchy"
  • B: "Czarodzieje"
  • C: "Smoki"
  • D: "Ogry"

'Milionerzy'"Milionerzy". Kontrowersyjna zasada przerwała grę obiecującej uczestniczki

Pani Joanna miała przed sobą pytanie za 20 tysięcy złotych. Wiedziała, że w zanadrzu ma jeszcze jedno koło ratunkowe, które w razie potrzeby może jej posłużyć za ostatnią deskę ratunku. Tak też się stało, ponieważ po przeczytaniu treści pytania natychmiast przyznała, że ta dziedzina jest jej kompletnie obca.

To jest ta kategoria, o której kompletnie nie mam pojęcia-przyznała już na wstępie.

Chociaż przypuszczała, że chodzi o kluby koszykarskie, nie potrafiła jednak przywołać w pamięci nazw poszczególnych drużyn. Postanowiła więc zadzwonić do Bartka, licząc, że ten pomoże jej w wyborze prawidłowej odpowiedzi. Niestety, nadzieje uczestniczki okazały się zgubne. Podczas dalszej gry mogła więc liczyć wyłącznie na własną intuicję. Po chwili dłuższego namysłu przyznała, że gdyby "strzelała" zaznaczyłaby odpowiedź B "Czarodzieje". Zapytana przez Huberta Urbańskiego, dlaczego wybrałaby właśnie ten wariant, przyznała, że taka nazwa najładniej brzmi.

Ostatecznie pani Joanna postanowiła zrezygnować z gry. Opuściła więc studio "Milionerów" z kwotą 10 tysięcy złotych. Zanim ustąpiła miejsca kolejnemu uczestnikowi, Hubert Urbański sprawdził najpierw, która z odpowiedzi była prawidłowa. Okazało się, że był to właśnie wskazany przez uczestniczkę wariant B. 

Zobacz wideo Marta Manowska ma kompleksy. Jednego się pozbyła, ale gardzi operacjami plastycznymi