"Milionerzy". Która z epok jest najmłodsza? Kontrowersyjna zasada przerwała grę obiecującej uczestniczki

Pani Natalia miała szansę na duże pieniądze. Nieugięte zasady programu sprawiły, że nie przeszła dalej.

Obecnie mamy okazję oglądać już dziewiątą edycję „Milionerów”. Jeden z ulubionych programów telewizyjnych zaskoczył tym razem surową zasadą. Jedna z uczestniczek została potraktowana bez litości.

'Hotel Paradise'. Ola wiedziała kto dołączy do programu"Hotel Paradise". Ola wiedziała, kto ma dołączyć do programu

„Milionerzy”. Która z epok jest najmłodsza?

Pani Natalia Romanik z Brzozowa była najszybsza w eliminacjach i zaczęła obiecującą grę. Na pierwsze pytania odpowiedziała bez namysłu. Zdobyła gwarantowane tysiąc złotych, po czym Hubert Urbański przeczytał pytanie:

Która z epok jest najmłodsza?

Odpowiedzi na pytanie były następujące:

A - miedzi

B - żelaza

C - brązu

D - kamienia.

Uczestniczka szybko odpowiedziała.

Proszę o zaznaczenie odpowiedzi D – kamienia, ostatecznie.
Najmłodsza. Zaznaczam ostatecznie – odpowiedział bez namysłu Hubert Urbański.

Uczestniczka w tym momencie zrozumiała, że źle zrobiła. Przyszła chwila zawahania.

Przepraszam. Najmłodsza... - zamyśliła się.

Prowadzący był jednak nieugięty.

Powiedziałaś „ostatecznie”, więc zaznaczam.

Uczestniczka spojrzała na niego z wyrzutem. Z nerwowym uśmiechem powiedziała, że odpowiedź jest błędna, a ona odpowiedziała za szybko.

Hubert Urbański zaznaczył odpowiedź i nie dał drugiej szansy.

Co, źle? - zapytał.

Kobieta jednak znała prawidłową odpowiedź, że była to epoka żelaza. Odpowiedziała poza konkursem. Prowadzący zwrócił się do ojca pani Natalii, który towarzyszył jej na widowni.

Alfredzie, jest niestety tak, jak mówi twoja córka. Za szybko, bo nie kamienia, tylko żelaza – podsumował Hubert Urbański.

Natalia SiwiecNie tylko Natalia Siwiec bawi się na wakacjach. Mia szaleje z przyjacielem

W „Milionerach” obecnie dostępne są trzy koła ratunkowe: zamiana pytania, telefon do przyjaciela i pół na pół. Nie ma już możliwości skorzystania z pomocy publiczności. Ze względu na pandemię nagrania w studio odbywają się bez jej udziału. Zamiast tego produkcja dodała koło umożliwiające zamianę pytania na inne. Uczestnik nie ma wpływu na to, jakie mu się trafi.

Zobacz wideo Tego nie da się 'odzobaczyć', czyli wpadki telewizyjne, które zapamiętamy na długo