Akcja w 11. edycji programu "The Voice of Poland" nabiera tempa. Uczestnicy biorą udział w bitwach, które mają na celu wyłonienie tych, którzy przechodzą do kolejnego etapu. Jeden z występów nie spodobał się Edycie Górniak.
Maja i Gosia, z drużyny Urszuli Dudziak, musiały zmierzyć się z kultową piosenką "Zanim zrozumiesz" zespołu Varius Manx. Dziewczyny nie znały jej, więc nie ukrywały, że czeka je ciężkie zadanie. Ich trenerka jednak wierzyła, że sobie poradzą, i do samego końca je wspierała. Na scenie uczestniczki dały z siebie wszystko, ale nie przekonały wszystkich z jury. Choć Michał Szpak je skomplementował, to Edyta Górniak nie była już taka miła.
Żadna z was nie zrozumiała, o czym śpiewa. To było ładne, ale mnie nie przekonało - powiedziała dosadnie.
Jej wypowiedź zbulwersowała Urszulę Dudziak, która stanęła w obronie swoich podopiecznych. Zwróciła się do koleżanki:
Edi, to było twoje subiektywne zdanie. Moje jest inne. I Gosia, i Maja, pięknie zaśpiewały - mówiła zaskoczona.
Górniak zgodziła się z nim i nie dyskutowały już więcej. Dudziak dała szanse Mai, ale nikt nie ukradł Gosi. Interpretacja utworu nie przypadła też za bardzo do gustu widzom. Na oficjalnym profilu programu na Facebooku pojawił się zarzut, że było to "świętokradztwo".
Edycie nie spodobał się także występ Moniki i Julka, również z grupy Dudziak.
Nie przypadło mi do gustu, nie podobało mi się - oceniła.
Urszula znowu zwróciła się do koleżanki:
Nie było tak źle, jak ty mówisz.
Ula dała szansę Monice. Zgadzacie się z opiniami Edyty?
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Zaskakująca opinia psychologa
Zaskakujące sceny na pogrzebie Bożeny Dykiel. Ksiądz w końcu stracił cierpliwość
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"