„Tamagoczi" to nie tylko zabawka lat 90., ale również tytuł nowego interaktywnego programu z udziałem gwiazd. Show rusza już 29 sierpnia i można zobaczyć je na kanale Plotek.pl na YouTube.
Program poprowadzi dziennikarz i prezenter Olek Sikora, którego szersza publiczność zna z "Koła Plotka" czy "Warsaw Express".
„Tamagoczi" to show, w którym to widzowie mają ogromną władzę. To oni w trakcie jego trwania za pomocą ankiety na Instagramie zadecydują, z jakimi zadaniami będą musieli się zmierzyć celebryci.
Goście programu ruszą w miasto wraz z Olkiem Sikorą, aby wykonać kilka zabawnych i szalonych zadań, podczas których wejdą w interakcje z przechodniami - czytamy w komunikacie prasowym.
W pierwszym odcinku „Tamagoczi" zobaczymy, jak z zadaniami widzów poradzą sobie influencerzy: Paweł Svinarski (Dla Pieniędzy) i Mamiko (Weronika Heck) oraz gwiazdy programu Warsaw Shore – Mała Ania i Piotr Polak „Pedro”.
Gwiazdy będą musiały improwizować i z pewnością posiłkować się poczuciem humoru.
O tym, że show będzie stawiało na pozytywne emocje zapewnia również Taida Mrówczyńska, Head of YouTube Growth w Gazeta.pl.
To nie będzie kolejny program, w którym goście siedzą zamknięci w studiu, zespół Plotek.pl wychodzi w miasto! W „Tamagoczi” nie zabraknie pozytywnych emocji i oczywiście zabawnych momentów – podkreśla Mrówczyńska.
Program będzie miał charakter cykliczny, co oznacza, że każdy kolejny odcinek będzie można zobaczyć w środy na kanale Plotek.pl na YouTube.
AG
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę