Anna (Tamara Arciuch) i Adam (Jacek Kopczyński) planowali niedawno ślub, ale do ceremonii w końcu nie doszło, bo oboje woleli zachować ”wolność”. Czy teraz zdołają pomóc Marzence i Andrzejkowi? Ciekawych zapraszamy na serialową wycieczkę do siedliska! Przed nami 1250 odcinek „M jak Miłość”, a w nim. Po tym, jak Marzenka (Olga Szomańska) przyłapała ukochanego na flircie – z pielęgniarką w szpitalu – siłacz wciąż ma problemy. I niemal każda rozmowa młodej pary kończy się kłótnią. A w kolejny poniedziałek Laskowska wyzna w końcu Annie, że straciła do chłopaka zaufanie.
- Cały czas gdzieś dzwoni, coś załatwia, a ja nie wiem, co... Nie chcę być wścibska, ale skoro jesteśmy razem, to minimum informacji chyba mi się należy? Andrzejek ma swoje życie, a mnie do niego dopuszcza tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę!Tymczasem Andrzejek (Tomasz Oświeciński) będzie dwoić się i troić, by ukochana znów witała go z uśmiechem. I poprosi Wernera, by został jego „adwokatem” - w sprawie małżeństwa.
- Dobre słowo z boku jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Chodzi o to, żeby przygotować grunt, zaczyn... jak na ciasto drożdżowe!
Prawnik – rozbawiony – obieca, że z Marzenką porozmawia. I kilka godzin później zamieni się w swata...
Ale efekt będzie przeciwny od zamierzonego - bo Laskowska, słysząc „peany” na cześć ukochanego, od razu się zaniepokoi.
- Pracowity z niego chłopak... I porządny!
- Adwokata to on chyba nie potrzebuje... No chyba, że coś zmalował?
- Andrzejek to kawał świetnego, uczciwego faceta. Naprawdę tak uważam! Może i nie jest zbyt wygadany... ale serce ma złote! I najszczersze na świecie intencje!
Pełna złych przeczuć, dziewczyna o wszystkim opowie w końcu szefowej:
- Co ten facet znów wymyślił, pani Aniu? Pani widziała to jego chytre spojrzenie? Ile ja bym dała za to, żeby wiedzieć, co mu znowu strzeliło do głowy. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja go naprawdę bardzo kocham. Kocham na zabój!
Tymczasem Werner poprosi Gruszyńską, by zorganizowała romantyczną, kameralną kolację w ogrodzie - dla dwójki „tajemniczych” gości.
I wieczorem Marzenkę czeka spora niespodzianka! Lisiecki będzie czekał na ukochaną ubrany w wyjściowy garnitur. i nie da się zbić z tropu nawet, gdy dziewczyna na jego widok prychnie, rozbawiona:
- O, a ty co się tak odstawiłeś jak stróż w Boże Ciało?
- Usiądź, kochanie, bo chciałbym ci coś powiedzieć.
A w finale Andrzejek padnie przed swoją wybranką na kolana...
- Bardzo cię kocham i... chciałbym cię prosić o rękę!- Nie.
- Chociaż się zastanów.
- Nie. To znaczy... Tak, zgadzam się!!!
Stop! Więcej nie zdradzimy. Ale za to wszystkich fanów młodej pary zapraszamy przed telewizory. Emisja odcinka numer 1250 "M jak miłość" już 31 października, punktualnie o 20:40 - takich emocji lepiej nie przegapić!
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią, że tancerze są sławniejsi od gwiazd. Zapominają o jednej kwestii
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Rzuca tymi kamieniami, jakby..."
Selma Blair aresztowana. Służby interweniowały po incydencie na pokładzie samolotu
Jakie wykształcenie ma Łukasz Gibała? Zaskakujące, który kierunek przed laty wybrał
Cindy Crawford widziana pierwszy raz od śmierci syna. Pokazała się z mężem
Ida Nowakowska długo milczała na temat ojca. Był wielką postacią
Tego po Olejnik nikt się nie spodziewał. Nagle zwróciła się do Krychowiaka
Widzowie oburzeni występem Rodowicz na PGE Narodowy. "Technicznie było beznadziejnie". Wydała oświadczenie
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon