Szulim w "Na językach" najpierw przeprasza za materiał z Dodą, a potem wystawia pazurki i...

Agnieszka Szulim kończy wojenkę z Dodą czy dolewa oliwy do ognia.

Materiał sprzed tygodnia, który ukazał się w "Na językach" wywołał sporą falę krytyki, głównie ze strony fanów Dody. Nie podobała im się uliczna sonda i rzucanie tekturowym standem wokalistki w przechodniów. Odpowiedzią Dody na te żarty był list otwarty do Edwarda Miszczka (Jego treść: Doda pisze list otwarty do Miszczaka: Prywatna obsesja doprowadziła do szydzenia z nieszczęścia) . 7 dni później, w TVN, kolejny odcinek programu Agnieszki Szulim . I co? i znów Doda:

Elfy mi grożą w języku elfickim - zaczęła gospodyni.
Ciekawe, jak jest suka po elficku - wtórowała jej Korwin Piotrowska.
Nie wiem, mnie piszą, że zrobią mi z d*py jesień średniowiecza - odparowała Szulim.

Agnieszka SzulimAgnieszka Szulim Kapif Kapif

Można rozumieć, że Szulim padła ofiarą fanów Dody i ich odwetu za "wyśmiewanie czyjegoś wypadku, cierpienia, choroby, inwalidztwa" (cytat z listu Dody). Wydawało się z początku, że prowadząca przyjmuje krytykę i posypuje głowę popiołem:

Jeszcze raz chciałam przeprosić wszystkich, którzy poczuli się obrażeni. Materiał nie miał na celu nikogo urazić. Nie żartowaliśmy ani z wypadku, ani z choroby czy cierpienia, lecz z tego, że fani się odsunęli - powiedziała w programie.

(Dla przypomnienia, fakt, że padło Dodę bardzo drażniło właśnie to sformułowanie, jakoby to fani byli winni jej wypadku, ponieważ jej nie złapali).

Doda.Doda. Instagram.com Instagram.com

Zaraz jednak potem pokazała pazurki i kilka wydruków z Instagrama Dody.

Teraz wychodzi, że to ja jestem ta zła, a Doda święta. Cóż ta biedna inwalidka chyba czuje się już lepiej. Najpierw podobno 2 miesiące nie mogła występować, a teraz prezentuje na Instagramie sceniczne stylizacje z kołnierzami i zdjęcia ze spotkania z fanami - powiedziała Szulim.

Następnie wyemitowano pewne podsumowanie: Jak Doda rozgrywa swoje medialne spory z byłymi, z krytykami, dziennikarzami, współpracownikami. Nie zabrakło cytatów z "Królowej", np:

Patrzył na mikrofon, jak dzi*ka na kutasa - z wywiadu w "20m2 Łukasza".

Po krótkim przeglądzie nagłówków, tytułów artykułów i wypowiedzi, dokonano podsumowania:

Doda obraziła około 12 osób, z 3 spotkała się w sądzie, a 3 to jej założyły sprawę o napaść - usłyszeliśmy od lektora "Na językach".

Na koniec wisienka na torcie. Przemysław Saleta, siedzący w sali treningowej, z wyraźnymi śladami po brutalnej walce, który recytuje list otwarty Dody do Miszczaka. Zdecydowanie powinien zacząć rozwijać swoją aktorską karierę, ma potencjał. Jednak czy jego występ spodoba się Dodzie i jej fanom? Pewnie nie trzeba będzie długo czekać na reperkusje.

Przemysław SaletaPrzemysław Saleta fot. Jakub Ociepa / Agencja Wyborcza.pl fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Zobacz wideo

karo

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.