Klaudia Halejcio zadbała o to, by jej ślubne stylizacje przyciągały uwagę od pierwszych sekund opublikowanego na Instagramie filmu. Aktorka nie ograniczyła się do jednej sukni - zdecydowała się na trzy różne kreacje, które towarzyszyły jej podczas kolejnych etapów uroczystości. Zdaniem stylistki Ewy Rubasińskiej-Ianiro nie był to przypadek, lecz bardzo świadomie zaplanowana koncepcja. "Ślubne stylizacje według Klaudii Halejcio to dobrze wyreżyserowany mini pokaz najmodniejszych trendów w modzie ślubnej. Patrzymy na trzy suknie jak na trzy imponujące akty z tej samej historii. Ale co ciekawe, każda z tych kreacji ma zupełnie inne zadanie" - przekazała nam ekspertka.
"Pierwsza była najbardziej ceremonialna. Koronka, długie rękawy i dopracowana sylwetka wpisywały się w klasyczny kod bridal couture. To suknia, która miała dobrze wyglądać przy ołtarzu i równie dobrze pracować w kadrze. Nie próbowała szokować. Miała budować obraz eleganckiej panny młodej" - ocenia ekspertka.
Największe wrażenie zrobiła jednak na niej druga suknia. To minimalistyczna kreacja z odkrytymi plecami, która wpisuje się w aktualne światowe trendy. "Druga zwróciła moją uwagę najmocniej. To właśnie ta kreacja z odsłoniętymi plecami przywołuje skojarzenia z suknią Dua Lipy od Chanel. Nie dlatego, że jest kopią. Nie jest. Natomiast operuje bardzo podobnym językiem projektowania. W obu przypadkach najważniejsza jest architektura sylwetki. Projekt opiera się na czystej, wydłużonej linii, mocno zaakcentowanej talii i odważnie otwartych plecach. To charakterystyczny zabieg we współczesnym bridalwear, kiedy projektanci coraz częściej przenoszą punkt ciężkości z dekoltu właśnie na plecy" - przekazała Rubasińska-Ianiro.
Trzecia kreacja miała już zupełnie inne przeznaczenie. Była lekka, wygodna i stworzona z myślą o weselnej zabawie. Jak zauważa ekspertka, dziś coraz więcej panien młodych decyduje się na kilka stylizacji zamiast jednej sukni. "Trzecia suknia miała już zupełnie inną funkcję. To typowa kreacja do tańca, lżejsza, bardziej swobodna, podporządkowana ruchowi i zabawie. Coraz częściej obserwujemy, że panna młoda nie wybiera jednej sukni, tylko projektuje własną 'kolekcję kapsułową na ten dzień'. Ceremonia, kolacja i parkiet mają dziś własny osobny dress code. Najbardziej podoba mi się jednak to, że Halejcio nie próbowała zmieścić wszystkich trendów w jednej stylizacji. (...). Tutaj widać dyscyplinę, bo każda z trzech sukni ma własną tożsamość i nie konkuruje z pozostałymi" - oceniła stylistka.
"Widać inspiracje światowym bridalem, ale nie w formie dosłownego cytatu. Bardziej jako zrozumienie, że dzisiejszy luksus nie polega na tym, ile ozdób uda się doszyć do sukni, tylko na tym, czy projekt obroni się samą linią i misją. I właśnie dlatego to druga kreacja - ta z odsłoniętymi plecami - zostanie w mojej pamięci najdłużej" - podsumowuje Rubasińska-Ianiro. Co sądzicie?
Fanka zemdlała na koncercie Podsiadły. Szybka interwencja medyków
Książulo zapłacił pięć tysięcy złotych za dobę w luksusowym hotelu. Omal się tam nie ugotował. W komentarzach wrze
Ministerka chwali się świadectwem syna z poważnym błędem. Wybuchła afera. "Dokument jest nieważny"
Nowe wieści ws. aktu oskarżenia przeciwko Dodzie. Jest komentarz z sądu
Wsiadł do pociągu do Świnoujścia i pokazał, co dzieje się w przedziale w upał. "Współczuję"
Marta Nawrocka o krok od "poziomu wybitnego". Do poprawki dół stylizacji
Ciało 17-latki znalezione w walizce. Kulisy makabrycznego odkrycia w Tajlandii szokują
Żona piłkarza zginęła podczas kataklizmu, ochraniając córkę. Lewandowska zabrała głos po tragedii w Wenezueli
Korwin-Piotrowska nie ma złudzeń po obejrzeniu nowej "Lalki". "Będzie dym jak cholera"