Tusk zabrał głos po wecie Nawrockiego. Ekspertka od mowy ciała widzi napięcie. "Zestresowany"

Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o niepodpisaniu ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Spotkanie odbyło się 13 marca rano z udziałem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. Co pokazała mowa ciała premiera?
Karol Nawrocki, Donald Tusk
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl, Youtube @KancelariaPremiera

Donald Tusk zaznaczył, że w Polsce pojawiają się różne spekulacje dotyczące powodów decyzji Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. - Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to zdrada, działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Nie będę się zastanawiał, jakie są prawdziwe powody takiego negatywnego działania pana prezydenta. Jedno musi być pewne: brak podpisu jest poważnym utrudnieniem dla nas wszystkich - ocenił. Wystąpienie premiera wywołało duże emocje w debacie publicznej, dlatego o ocenę zachowania premiera i jego mowy ciała poprosiliśmy Martę Rodzik, ekspertkę ds. PR.

Zobacz wideo Nawrocki zawetuje SAFE. Tusk: "Nie jestem w stanie zrozumieć"

Donald Tusk reaguje na weto Karola Nawrockiego. Ekspertka: "Delikatnie zestresowany"

Premier zapowiedział, że rząd szybko przedstawi swoją odpowiedź na decyzję prezydenta i przekonywał, że historia oceni ją bardzo krytycznie. Według niego reakcje zagraniczne pokazują zdziwienie europejskich liderów. - Historia oceni decyzję prezydenta i to bardzo szybko, w sposób dramatycznie zły dla niego - stwierdził. Tusk stwierdził także, że w Europie trudno zrozumieć weto prezydenta, a jedynymi mediami, które je popierają, mają być rosyjskie gazety. - Nie ma w tym przypadku, że dzisiaj wszędzie w Europie zastanawiają się, co się stało, tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta. Nie będę tu niczego insynuował, ale fakty są absolutnie okrutne dla reputacji polskiego prezydenta i nie ma się z czego cieszyć - dodał.

Mimo że po ogłoszeniu decyzji prezydenta na polskiej scenie politycznej panuje napięta atmosfera, Marta Rodzik zwróciła uwagę, że premier Donald Tusk podczas swojego wystąpienia zachował spokój i kontrolę nad emocjami. Jej zdaniem w jego zachowaniu było jednak widać pewne napięcie wynikające z sytuacji. -Ton głosu spokojny, lecz delikatnie zestresowany decyzją jaka została podjęta przez pana prezydenta. Kluczowe słowa podkreślane gestykulacją rąk, opanowana wypowiedź która ma zadanie dotrzeć do odbiorcy - stwierdziła w rozmowie z Plotkiem.

Donald Tusk był przygotowany na weto prezydenta

Warto przypomnieć, że Donald Tusk oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski już wcześniej zapowiadali, że rząd posiada "plan B" na wypadek weta prezydenta. Jednym z jego elementów jest przekierowanie środków z programu SAFE do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Rozwiązanie to pozwala na dalsze finansowanie potrzeb obronnych, ale wiąże się z ograniczeniami dla innych służb - zgodnie z przepisami środki z Funduszu mogą być wydawane wyłącznie na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

 
Więcej o: