7 marca Julia Kamińska wystąpiła w jednym z warszawskich klubów. Koncert aktorki, w którym pojawiały się motywy religijne, wywołał niemałe poruszenie. Na scenie można było zobaczyć m.in. konfesjonał i wizualizacje z Jezusem. Sprawę nagłośnił dziennikarz Damian Zawrotniak. "Czuję zażenowanie", "Jestem w szoku, co tu się wydarzyło", "To profanacja" - pisali internauci pod jego nagraniem. W rozmowie z Plotkiem Julia Kamińska odniosła się do negatywnych komentarzy, które pojawiają się od kilku dni w sieci.
- Koncert rozpoczęłam od osobistego wyznania, klęcząc przy konfesjonale, zaśpiewałam utwór "Apostazja", który opowiada o mojej utracie wiary w człowieka, to była szczera spowiedź, a nie profanacja" - tłumaczyła w rozmowie z Plotkiem Julia Kamińska. Aktorka ma świadomość, że jej nowa płyta może wywoływać kontrowersje. - Jest bezkompromisowa, poruszam na niej trudne tematy, takie jak wychodzenie ze współuzależnienia - dodała.
Sam koncert był dla Kamińskiej wyjątkowym wydarzeniem, nad którym długo pracowała. - Razem z twórcami, reżyserką Martyną Majewską oraz zaproszonymi gośćmi, stworzyliśmy koncert, który był dla mnie niezwykle poruszającym przeżyciem. Na wydarzenie przyszło bardzo dużo osób. Zachęcam do wysłuchania całego albumu "Sublimacja", może okazać się, że wcale nie jest tak kontrowersyjny, jak się wydaje, a po prostu bardzo szczery - zwracała uwagę.
Fani od dłuższego czasu zasypują Kamińską pytaniami o jej karierę aktorską. W programie "Mamy czas" przyznała, że nie zamierza rezygnować z pracy w branży filmowej. - Nie, no ja bardzo lubię grać i w tym się czuję najbardziej swobodnie na ten moment. I myślę, że umiem to robić. W sensie, że umiem przekazywać te emocje przez ekran, że to się przenosi, że jeżeli podaję jakieś treści związane z daną postacią, to jest szansa, że te treści poruszą. (...) To jest taka główna moja umiejętność, która pozwala mi funkcjonować w tym show-biznesie od dłuższego czasu. Bardzo bym chciała grać - mówiła.
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"
Ministerka edukacji widziała filmową "Lalkę". Z takim apelem zwróciła się do młodzieży
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało