Od 30 stycznia w kinach można oglądać film dokumentalny "Melania" przedstawiający kulisy życia pierwszej damy Stanów Zjednoczonych 20 dni przed inauguracją Donalda Trumpa. Dzień wcześniej w Waszyngtonie miała miejsce uroczysta premiera produkcji, na której pojawili się Trumpowie. Melania zaprezentowała się w czarnym komplecie od Dolce & Gabbana. - Stylizacja Melanii Trump na premierze była chłodnym, wyrachowanym power dressingiem, a nie próbą modowego dialogu z publicznością - komentuje w rozmowie z Plotkiem stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro.
Stylistka w rozmowie z Plotkiem zwróciła uwagę, że strój Melanii Trump na premierz dokumentu był przez pierwszą damę starannie przemyślany. - Czarny kostium Dolce & Gabbana, marka jednoznacznie kojarzona z konserwatywnym luksusem, estetyką kontroli i klasycznym podziałem ról wzmacnia ten przekaz: autorytet, dystans, elitarność - mówi nam Ewa Rubasińska-Ianiro. - To nie jest moda dla podobania się. To moda dla pozycji - dodaje.
Ekspertka zwróciła uwagę również na zamkniętą sylwetkę, ostre linie oraz brak miękkości w stylizacji. - Dolce & Gabbana w tym wydaniu działa jak uniform: komunikuje porządek, hierarchię i brak potrzeby tłumaczenia się komukolwiek - tłumaczy. Zdaniem Ewy Rubasińska-Ianiro wybór czerni również nie jest przypadkowy. - Brak koloru to świadoma rezygnacja z emocji, bo czerń pełni tu funkcję tarczy, nie ozdoby - zaznacza.
- Szpilki Louboutin są jedynym elementem "kobiecej ostentacji", ale też one nie służą uwodzeniu tylko dominacji i "wywyższeniu się" optycznie. Czerwona podeszwa to symbol statusu i dominacji kulturowej, nie flirtu. To sygnał: wiem, kim jestem i ile to kosztuje - mówi nam stylistka. Ewa Rubasińska-Ianiro podkreśla, że całość jest spójna, ale celowo pozbawiona lekkości. - Stylizacja nie ma zjednywać, tylko budować mit niedostępności. Melania nie gra roli "pierwszej damy bliskiej ludziom", ale rolę ikony, figury, znaku. To wizerunek bardziej muzealny niż ludzki - dodaje.
Ewa Rubasińska-Ianiro zwróciła także uwagę, że pierwszy raz od dawna Donald i Melania Trumpowie zaprezentowali wspólny, spójny wizerunek. - Donald Trump nie dominuje wizualnie, nie rozsadza kadru, jest tłem kontrolowanym, ciężkim, stabilnym, niemal nieruchomym. Klasyczny ciemny garnitur, brak modowych "ekscesów", minimum sygnałów ego. To rzadkie i znaczące - tłumaczy ekspertka.
- W tym układzie Melania przejmuje rolę osi wizualnej, a prezydent staje się ramą. To bardzo świadoma reżyseria obrazu. Cały ich wygląd - mimika, postura, dystans między nimi, brak spontaniczności to celowy pokaz ich siły. Kluczowe jest to, że ich komunikaty się nie gryzą, gdzie on to stabilność, ciężar instytucji, przewidywalność, a ona: elitarność, chłód, dystans, estetyczna dominacja. Razem tworzą czytelny, jednolity zastrzeżony znak towarowy, niemal jak para z portretu oficjalnego, nie z czerwonego dywanu - podsumowuje stylistka.
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Co dalej z Kwiatem Jabłoni? Muzycy wyjawili powód zawieszenia działalności zespołu
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Duda nigdy nie pojawił się w "Kropce nad i". Olejnik kąśliwe podsumowała jego decyzję
Trumpowie na czarnym dywanie podczas premiery filmu o Melanii. Tak się zachowywali
Leszczak o rozstaniu z Koterskim i walce z lękiem. "Byłam wtedy sama z Frysiem w domu"