Marina jest jedną z najpopularniejszych polskich WAGs. Obok Anny Lewandowskiej, z którą się przyjaźni, to właśnie o niej najchętniej rozpisują się media. Z show-biznesem związana jest od lat, a szerszą popularność przyniósł jej bez wątpienia serial "39 i pół" (emitowany w latach 2008-2009), gdzie wcielała się w postać Chelsea Amandy. Później głośno zrobiło się o niej w 2013 roku, gdy wyszło na jaw, że spotyka się z Wojciechem Szczęsnym. Ale warto tu nadmienić, że to właśnie ona była wtedy od niego bardziej znana. Dziś są małżeństwem i mają dwoje dzieci. W minioną niedzielę, czyli 13 lipca, wokalistka spędzała czas z Liamem i Noelią bez męża. Spotkałam ją na warszawskim Wilanowie. Co zauważyłam?
Łuczenko-Szczęsna głośno mówi o tym, że skupia się teraz głównie na wychowywaniu dzieci. Gdy widziałam ją pod budynkiem na Wilanowie, gdzie mieszczą się różne punkty i lokale gastronomiczne, nie zauważyłam z nią niani, co wskazuje na to, że sama się nimi opiekuje. Choć nie towarzyszył im Wojciech Szczęsny, który wtedy miał zobowiązania w Hiszpanii, gdzie gra w klubie FC Barcelona, to mama zadbała, żeby syn okazywał, że jest dumny z ojca - świadczyć może o tym strój, w jakim paradował.
Liam, który w tym roku skończył siedem lat, był ubrany w koszulkę z nazwiskiem "Szczęsny". To nie pierwszy raz, kiedy pojawił się publicznie w takim wydaniu - często widzimy na Instagramie piosenkarki nagrania, na których jest tak ubrany. To właśnie ta koszulka sprawiła, że zwróciłam uwagę na tę konkretną grupę osób. Jak się okazało, miałam rację i była to znana rodzina. Razem z Mariną, Liamem i Noelią była także przyjaciółka Łuczenko-Szczęsnej.
Myślicie, że gdy przechodzili przez ogródek restauracji, zwrócili na siebie szczególną uwagę? Będziecie zaskoczeni. Prawie nikt nie okazał większego zainteresowania, że jest obok nich wokalistka i żona naszego najlepszego bramkarza tych czasów. Ludzie byli zajęci swoimi sprawami, a niektórzy albo nie znają Mariny, bo się nie interesują sportem czy show-biznesem, albo po prostu jej nie poznali. Bo wyglądała... zwyczajnie. Tego dnia wybrała białą koszulkę, która odsłaniała brzuch, czarne szerokie spodnie, a włosy związała w kok i zrezygnowała z mocnego makijażu. Poza tym zachowywała się także jak każda inna mama.
Liama rozpierała energia, dokazywał z innymi dziećmi. Marina kupiła mu lody, ale widać było, że nie zamierza spełniać wszystkich zachcianek dziecka i stawia granice, o czym świadczył jej nieco podniesiony w pewnym momencie głos. Poza tym spacerowała z Noelią, która urodziła się 3 lipca 2024 roku. W tym roku skończyła rok i stawia pierwsze kroki. Mama prowadziła ją za rękę i co ciekawsze, to właśnie urocza dziewczynka bardziej skupiała uwagę niż jej sławna mama. Zauważyłam sytuację, kiedy kelner uśmiechał się i skierował do niej kilka miłych słów, nie zwracając się w ogóle do Mariny. Czy jej nie rozpoznał? Czy po prostu przychodzi tam tyle sławnych osób, że już nie zwraca uwagi? Tu nadmienię, że w tym dniu widziałam w tym samym miejscu także Martynę Kupczyk, znaną architektkę z "Nasz nowy dom", która była z ukochanym Arkadiuszem Woźniakiem, z którym złączyła się na planie programu "Łowcy skarbów".
To nie pierwszy raz, kiedy spotkałam znaną osobę na tzw. mieście. Oczywiście z gwiazdami mam do czynienia bardzo często, co wynika z branży, w jakiej działam, ale wielokrotnie widywałam znanych w codziennych sytuacjach. Jako osoba związana z show-biznesem rozpoznaję twarze wielu celebrytów, przez co jestem bardziej wyczulona na to, co się dzieje wokół nich. Czy jest tak, jak pokazują w filmach, że nagle wszyscy odstawiają swoje sprawy i "rzucają się" na gwiazdy? Nie. Przynajmniej ja nie byłam świadkiem takich sytuacji. A wy jak uważacie? Widzieliście kiedyś niecodzienne zdarzenie z udziałem gwiazdy i jej fanów? Podzielcie się swoimi historiami w komentarzach.
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Awantura po słowach dziennikarki Kanału Zero. "Drażni mnie, że Ukrainki mają superciuchy"
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach
Jej słowa doprowadziły ojca do łez. Pięcioletnia córka Halejcio zrobiła prawdziwe show na ślubie
Okrzyknęto ją "najpiękniejszą dziewczynką świata". Teraz Blondeau wzięła ślub. Spójrzcie na jej prostą suknię
Kobiela miał przewidzieć swoją śmierć. Nim zmarł, prosił o jedno
Żulczyk świadkiem wstrząsającej sceny w rozgrzanym pociągu. "Na naszych oczach zmarł"
Zborowska była w ciąży, gdy usłyszała diagnozę. Teraz Wrona przerwał milczenie: Wszystko we mnie się gotowało
Wnuczka Trumpa pokazała zamknięte wnętrza Białego Domu. Posypały się ostre komentarze