Malwina Wędzikowska zaczynała karierę w show-biznesie jako kostiumografka. Z czasem jednak zyskała popularność dzięki programowi stacji TTV - "Rzeczy, których nie nauczyła mnie matka". Obecnie jest gospodynią show TVN-u "The Traitors. Zdrajcy". Celebrytka niedawno wyjechała do Azji. Wyjazd jednak nie był udany, bo w jego trakcie zachorowała. Winy za taki stan rzeczy upatrywała w... abstynencji. O komentarz w sprawie poprosiliśmy lekarkę - specjalistkę od chorób zakaźnych i medycyny podróży - dr n. med. Karolinę Pyziak-Kowalską.
Malwina Wędzikowska o tym, że zachorowała podczas wyjazdu do Indonezji poinformowała na InstaStories. To tam pokazywała kadry, na których widać, jak osłabiona leży w łóżku i przyjmuje kroplówkę. "Super Express" skontaktował się z celebrytką, by dowiedzieć się więcej na temat jej stanu zdrowia. Gwiazda w rozmowie sugerowała, że podczas wyjazdu zatruła się, a wpływ na to mogło mieć to, że przed wyjazdem i już w jego trakcie nie piła alkoholu. "Ja od sierpnia zarzuciłam alkohol. To była świadoma decyzja z moim partnerem. Stwierdziliśmy, że te piwka to są takie niby nieszkodliwe, ale jednak one są... I chcielibyśmy zobaczyć, jak jest bez alkoholu. I ja mam wrażenie, że ja w Indonezji przez to zachorowałam, potwornie się strułam" - mówiła.
Co prawda gwiazda zwróciła uwagę na fakt, że w miejscu, w którym przebywała, standardy higieny mogły nie być na najwyższym poziomie, jednak temat abstynencji powrócił. "W Indonezji nieoficjalnie panuje salmonella. I rzeczywiście ta higiena w restauracjach, w niektórych, szczególnie w tych nowych, które nie mają jeszcze doświadczenia i nie mają takiego obycia z produktami, pozostawia wiele do życzenia. Pewnego dnia zachorowałam. Bardzo źle to znosiłam, (...) troszeczkę mnie przeorało" - zaczęła, później dodała: "Nie było whisky, nie było piwka po jedzeniu. Może to to. Mój ojciec, jak jeździłam do Afryki, mówił mi: 'Zawsze pamiętaj, dwudziestka whisky po jedzeniu'. I rzeczywiście byłam zawsze zdrowa, ale ja nie chcę namawiać do picia alkoholu" - powiedziała. Celebrytka podkreślała przy tym, że po tym jak całkowicie zrezygnowała z alkoholu, jej życie zmieniło się na lepsze.
O opinię na temat słów Malwiny Wędzikowskiej poprosiliśmy ekspertkę od chorób zakaźnych. Lekarka Karolina Pyziak-Kowalska nie zgodziła się z autodiagnozą celebrytki i jej rozmyślań na temat choroby. Jednoznacznie wskazała, że przyczyną salmonellozy, z którą miała zmagać się Wędzikowska, jest spożycie zanieczyszczonego jedzenia lub picia. "Ryzyko zachorowania na salmonellozę nie jest związane z brakiem spożywania alkoholu, lecz z ekspozycją na skażoną żywność i wodę. W regionach, gdzie standardy higieny mogą być niższe, warto zwrócić szczególną uwagę na to, co jemy i pijemy" - zaczęła lekarka.
Dr Karolina Pyziak-Kowalska podkreśliła przy tym, że alkohol nie jest żadnym zabezpieczeniem przed zakażeniem się salmonellozą. "Alkohol nie działa ochronnie przed bakteriami - najważniejsze jest stosowanie zasad bezpieczeństwa żywnościowego, takich jak dokładne mycie rąk, unikanie potraw przygotowywanych w warunkach o niskim standardzie lub z niepewnego źródła" - usłyszeliśmy.
Cała rodzina razem, a wszyscy patrzą na paznokcie 11-letniej księżniczki Charlotte. "Zdecydowanie za młoda"
"Czasami też kupię sobie kebaba". Znany ksiądz ujawnił zarobki. Tyle dostaje jako katecheta
Łatwogang 30 kwietnia przemówił po historycznej zbiórce. "Ostatni raz pozwolę sobie..."
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Zamieszanie w Sejmie, Kmita nagle wskoczył przed Tuska. "Nigdy się nie przyzwyczaimy do chamstwa"
Melania Trump nie wytrzymała. Tymi słowami upomniała Donalda Trumpa
Lenka Klimentova trafiła do szpitala. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
Internauci rozpisują się na temat wyglądu Olivii Wilde. Gojdź mówi wprost: Może to być efekt...
"Mówilibyście po francusku". Macron odpowiedział na żart króla Karola w Białym Domu