Magda Gessler dorobiła się w naszym kraju przydomku "królowej polskiej gastronomii". Bardzo dokładnie dobiera menu zarówno swoich restauracji, jak i tych, którym pomaga w "Kuchennych rewolucjach". A co trafia na talerz samej Gessler? - Wszystko, co mi proponują, jest bardzo ciężkie. Rzadko się je dobre rzeczy na planie - mówi nam restauratorka o pracy nad kuchennym show.
Magda Gessler w rozmowie z reporterką Plotka Weroniką Zając przyznała otwarcie, że chociaż osoby odpowiedzialne za podawanie jej potraw na planie bardzo się starają, ich rola nie jest łatwa. - Chcę jeść bardzo lekko. Żeby móc pracować, praktycznie nie powinno się jeść obiadu - twierdzi restauratorka. Jak zatem wygląda jej plan posiłków? Prowadząca "Kuchennych rewolucji" jest fanką brunchów, które je między godziną 11:20 a 12. - Jajka, owoce, warzywa, a potem czasami nie jem kolacji - mówi nam Gessler.
Restauratorka zdradziła również, że dzień zaczyna od dwóch szklanek soku pomarańczowego, dwóch szklanek ciepłej wody i dwóch filiżanek kawy, po którą nie sięga już później w ciągu dnia. Jak wyznała, siłę do działania dają jej pomysły, które realizuje w "Kuchennych rewolucjach". - To, że mogę komuś pomóc, zmienić rzeczywistość. To, że poznam kogoś, jaki on jest, jaki jest rynek, produkty dookoła. Jak zrobię dekorację, bo przecież każda dekoracja jest projektowana przeze mnie - podsumowuje Magda Gessler.
W rozmowie z Plotkiem Magda Gessler poruszyła temat lokali, które po przejściu "Kuchennych rewolucji", nie utrzymują się nie rynku. Wspomniała o właścicielach restauracji. - Po prostu chcą kupować na przecenach, mrozić rzeczy, oszczędzać. Wydaje im się, że rosół na jednej kości z dziesięcioma litrami wody będzie jadalny. Są pewne zasady, których nikt ich nie nauczył z tego powodu, że w Polsce nie ma szkoły kulinarnej. I robią to tak, jak robili to w domu, a rodzice nie zawsze byli majętni, a tego nie można już sprzedać gościom - stwierdziła celebrytka. Podkreśliła również, że problemem jest brak wiedzy osób, które prowadzą lokale gastronomiczne. - Najczęstsza jest niewiedza, brak świadomości i też brak chęci. To nie jest biznes, to jest trochę renesansowy dom, w którym wymieniamy się energią, sympatią, smakiem, wzrokiem, uczuciem, muzyką, dźwiękiem. To jest renesans, to nie jest przyjść, zjeść i wyjść - podsumowała Gessler.
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
Spięcie za kulisami koncertu? Górniak miała odmówić występu ze znaną wokalistką
Królowa Camilla zaprosiła J.K. Rowling do pałacu i wybuchł skandal. Internauci nie mają litości
Sara Boruc rozkreca awanturę. Wszystko przez to, jak potraktowała ją linia lotnicza
Alicję Janosz ostrzegano przed Wojewódzkim. "To mnie zwaliło z nóg"
Anna Mucha zobaczyła wiadomość ze szkoły córki i zdębiała. "Co za g***o"
Niewielu wie, że to córka Olafa Lubaszenki. Widzowie TVP doskonale ją znają
Syn Rozenek pochwalił się projektem butów na paryskiej uczelni. Takiego modelu nie spotkacie na ulicy
Jajecznica wciąż odbija się Alicji Janosz czkawką. Ma żal do Kosiarkiewicz? "Usadziła mnie"