Krystyna Mazurówna ofiarą napadu. Sprawca przyłożył jej nóż do twarzy

Krystyna Mazurówna w jednym z wywiadów opowiedzia o mrocznej historii, jaka przydarzyła jej się przed laty. Miała bowem do czynienia z kryminalistą.
Krystyna Mazurówna
KAPiF.pl

Znana tancerka i choreografka ma na koncie wiele sukcesów. Okazało się, że jej życiorys zawiera również etapy pełne strachu. Mowa chociażby o incydencie z przeszłości, kiedy artystka została napadnięta. Co wiadomo o tej sytuacji?

Zobacz wideo Julia Von Stein jako świadek kradzieży. Udało się dorwać złodzieja

Krystyna Mazurówna otworzyła się na temat napadu. Sprawca miał przy sobie nóż

O tej sytuacji tancerka postanowiła opowiedzieć w rozmowie z "Vivą!". Złodziej, który napadł na Mazurównę zaczął jej grozić ostrym narzędziem. - Powiedział do mnie: "Oddawaj mi wszystkie pieniądze". Wyjął nóż, przyłożył mi do gardła. Nie poczułam wtedy żadnych obaw, że za chwilę poderżnie mi krtań. Powiedziałam mu, że niewygodnie mi szukać w torbie pieniędzy, jeśli mam przyłożony nóż do twarzy. Oddałam mu jakieś drobne, on sobie poszedł, a ja dojechałam cała i zdrowa do domu - przekazała w wywiadzie. Całe szczęście, że nie stało się nic poważnego. Ta historia jednak nie zachowała się jako najmilsze wspomnienie. 

Krystyna Mazurówna
Krystyna MazurównaKAPiF.pl

Krystyna Mazurówna zdradziła, o czym obecnie marzy

W ostatniej rozmowie z "Vivą" choreografka wspomniała także o sferze prywatnej, w której marzeń nie brakuje. Jednym z nich jest spotkanie prawdziwej miłości. Na początku jednak wspomniała o uczuciach sprzed lat. - Ja sama nie podejmowałam żadnych wysiłków, żeby zainteresować sobą mężczyzn. Jak miałam 18 lat, to Krzysztof Teodor Toeplitz, który był wprawdzie tylko kilka lat ode mnie starszy, ale już był uznanym, no, może nie literatem, ale dziennikarzem na pewno, krytykiem filmowym, mówił w sześciu językach, oszołomił mnie bogactwem swego umysłu - wyznała Mazurówna. Jak z kolei jest obecnie? - To jest jedyne uzasadnienie życia - miłość. Wprawdzie jest to bardzo droga zabawa, w sensie przeżycia, bo się poświęca całego siebie, świat się wywraca do góry nogami. Zmieniamy styl życia, zajęcia, światopogląd, zmieniamy wszystko i przechodzimy w świat tego drugiego człowieka. Jak ktoś mnie oszołomi, to bardzo chętnie. Dlaczego nie? Moja idolka Urszula Dudziak, która jest młodszą koleżanką, ale też jest po osiemdziesiątce, mówi, że miłość jest ważna w każdym wieku, a już fizyczna to w ogóle najważniejsza. Dla mnie ta fizyczna nie jest celem, ale jest niezbędnym warunkiem przekazała. Najnowsze zdjęcia Mazurówny znajdziecie w galerii. Artystka rzadko pojawia się na eventach.

Więcej o: