Córka Jana Borysewicza była oburzona tym wątkiem. Teraz znów zabrała głos

Córka Jana Borysewicza po premierze filmu "Mniej obcy" opublikowała wpis, w którym sprostowała jeden z wątków dotyczący jej matki. Teraz ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych.
Córka Jana Borysewicza zwróciła się do internautów. Nie kryła zaskoczenia
fot. KAPIF,Facebook.com/Joanna Borysewicz

7 października na platformę Netflix trafił film o życiu Jana Borysewicza "Mniej obcy". Lider zespołu Lady Pank w "halo tu polsat" opowiedział, że początkowo nie chciał dać na niego zgody, ale przekonały go słowa żony. W produkcji nie zabrakło wątków miłosnych, zwłaszcza że artysta trzy razy się żenił. Jego pierwszą żoną była Danuta Borysewicz, z którą ma córkę Joannę. To właśnie Joanna zabrała głos w sieci, żeby sprostować jeden z wątków. Teraz zwróciła się do internautów, którzy okazali jej wsparcie.

Zobacz wideo Pierwsza autoryzowana biografia Jana Borysewicza. Wywiad z autorami książki "Mniej obcy"

Joanna Borysewicz dziękuje internautom. "Nie spodziewałam się"

Joanna Borysewicz podziękowała za pozytywne komentarze i wiadomości. "Nie spodziewałam się, że mój wpis będzie dla was równie ważny, jak dla mnie. Z całego serducha dziękuję wam za każde dobre słowo, za wsparcie i za to, że jesteście. To naprawdę wiele dla mnie znaczy" - napisała i dodała, że otrzymała mnóstwo zaproszeń do znajomych, jednak nie jest w stanie ich przyjąć, dlatego zachęciła do obserwacji konta. "Dziękuję, że jesteście. Za waszą obecność, życzliwość i wszystkie dobre słowa. Czasami człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wiele może znaczyć zwykły gest drugiej osoby" - zakończyła wpis.

Joanna Borysewicz zabrała głos po premierze filmu "Mniej obcy"

Wcześniej Joanna Borysewicz opublikowała wpis, w którym chciała sprostować jeden wątek dotyczący rodziców. Chodziło o fragment, w którym Jan Borysewicz prosi Danutę o to, żeby zaczęli od nowa. Ona odmawia, bo ułożyła sobie życie na nowo z innym mężczyzną. "Zależy mi na tym, żeby sprostować jedną rzecz: moja mama nie miała nikogo, kiedy tata odchodził od nas. Chcę, żeby ta część naszej historii wybrzmiała zgodnie z prawdą" - pisała córka lidera Lady Pank. Dodała, że nie chciała, aby wpis brzmiał jak atak na ojca. "Mój tata jest i zawsze będzie bardzo ważną częścią mojego życia. Nasze relacje bywały różne, raz byliśmy bliżej siebie, innym razem dalej. Ale to jest mój ojciec i nigdy nie przestanę go tak traktować ani kochać. Nie pozwoliłabym sobie świadomie powiedzieć o nim czegoś złego czy niezgodnego z prawdą".

Więcej o: