Pokazała, że wypadły jej zęby z Turcji. Dentystka zabrała głos i zwróciła uwagę na jedno

Marlena Mańko zaskoczyła swoich obserwatorów, pokazując, jak po dentystyczntym zabiegu w Turcji zaczęły wypadać jej zęby w samolocie. W rozmowie z Plotkiem nad tym tematem pochyliła się dentystka.
Marlena Mańko
Fot. Instagram.com/marlenakairos_edu

Znana fryzjerka Marlena Mańko postanowiła dołączyć do grona osób, które, chcąc poprawić swój uśmiech, udały się po pomoc do Turcji. W czasie późniejszego lotu samolotem kobieta zauważyła, że zrobione za granicą zęby zaczęły jej jednak wypadać. - Właśnie odpadły mi zęby w samolocie - skomentowała na nagraniu, które udostępniła w sieci. Mańko podeszła do całej sytuacji ze sporym dystansem i już w Polsce udała się do innego specjalisty. Plotek poprosił o komentarz w tej sprawie dentystkę, Martę Bik-Tavares. 

Zobacz wideo Iza Miko straciła zęby

Straciła zęby w samolocie. "Pośpiech może wpływać na jakość wykonania"

- Taka sytuacja to nie norma, ale nie mogę powiedzieć, że się nie zdarza, bo oczywiście zdarza się - skomentowała dla Plotka lekarka, pytana o przypadek Marleny Mańko. Bik-Tavares wyjaśniła nam dalej, co mogło doprowadzić do problemów z zębami. - Zazwyczaj jest to spowodowane jakimś błędem w przygotowaniu (np. nieprawidłowa preparacja zębów, zbyt duża zbieżność ścian, za mała powierzchnia retencyjna), nieprawidłowym dopasowaniem koron lub błędem w cementowaniu, lub niedopasowaniem w okluzji - kiedy zęby górne i dolne nie schodzą się prawidłowo. W pracy stomatologa, jak w każdej precyzyjnej pracy: pośpiech może (co nie znaczy że musi) wpływać na jakość wykonania - stwierdziła specjalistka, podkreślając, że w takowej sytuacji należy prędko udać się do dentysty. 

Bik-Tavares odniosła się również do pojawiającego się w sieci zarzutu, że zęby nie zostały wykonane poprawnie, gdyż zabieg był przeprowadzany akurat w Turcji. - Niechęć dentystów do przyjmowania pacjentów, którzy wykonali leczenie w Turcji opiera się nie na niechęci do tego kraju, lecz na doświadczeniu: niezwykle rzadko spotyka się dobrze technicznie wykonaną pracę, wiele z tych koron wygląda idealnie w uśmiechu, ale dużo gorzej na zdjęciu rentgenowskim. Pacjent niestety nie potrafi tego ocenić, a konsekwencje mogą pojawić się po paru miesiącach lub latach od przeprowadzonego leczenia - dodała lekarka. 

- Wszędzie można spotkać bardzo dobrych specjalistów, na pewno także w Turcji. Niestety ocenianie tego powinno się sprowadzić do czegoś innego niż tylko do zachwytu nad czyimś śnieżnobiałym uśmiechem, bo niestety kolejne zęby już nie odrosną - podsumowała w rozmowie z Plotkiem dentystka. 

 

Marlena Mańko zabrała głos po wizycie u polskiego dentysty. "Można? Można"

Sama Mańko postanowiła zabrać głos także już po wizycie u specjalisty w Polsce. Fryzjerka bardzo doceniła, że w jej przypadku dentysta nie ocenił wyjazdu do Turcji na zabieg. "Dziś stomatolog ponownie zacementował moje mosty. W moim przypadku wizyta trwała około 20 minut. Pomoc, konkret, uśmiech z powrotem. Można? Można" - napisała w sieci pod nowym wpisem, odnosząc się dalej do poruszonej przez naszą rozmówczynię kwestii. "Można ocenić jakość mostu. Można wyjaśnić błędy, ryzyko i koszty. Jeśli są przeciwwskazania - trzeba je jasno przedstawić. Ale docinki i upokarzanie pacjenta nie są procedurą medyczną. (...) I żeby było jasne: mój dzisiejszy stomatolog pomógł mi profesjonalnie. Właśnie dlatego pytam, dlaczego pacjenci w ogóle muszą się obawiać takich komentarzy. (...) Korony mogą być tureckie. Szacunek powinien być standardem wszędzie" - skwitowała na koniec Mańko.

Więcej o: