Mariusz Kozak był jedną z najpopularniejszych twarzy "Gogglebox. Przed telewizorem". Początkowo komentował programy, filmy i seriale razem z ówczesnym partnerem Jackiem Szawiołą, a później wspólnie z mamą i nowym ukochanym. 31 sierpnia 2026 roku dowiedzieliśmy się oficjalnie, że już nie będzie go w "Goggleboxie", chociaż Kozak już wcześniej wyjawił, że doszło do nieporozumień między nim a produkcją. W rozmowie z Plotkiem Mariusz Kozak ujawnił, jak wyglądały rozmowy na temat wynagrodzenia i kwestia podwyżek.
Mariusz Kozak powiedział, że za udział w programie dostaje się wynagrodzenie. Jego wypłata przez lata rosła, ale tylko dzięki temu, że walczył o swoje zarobki. - Tak, za udział w programie otrzymuje się wynagrodzenie. Moje wynagrodzenie przez te lata rosło, ale nie był to automatyczny efekt rosnącej popularności. O każdą podwyżkę musieliśmy upominać się sami. Rozmowy o pieniądzach często kończyły się spięciami między mną a przedstawicielem produkcji - wyznał Plotkowi.
Były uczestnik programu dodaje, że nie wspomina tego najlepiej, ale cieszy się, że dziś jego praca wygląda inaczej. - Zapewne tych negocjacji nie będę wspominał z sentymentem (śmiech). Jak się okazuje, nie wszystko rośnie wraz ze wzrostem oglądalności. Dziś skupiam się na pracy w social mediach i na szczęście tutaj wygląda to inaczej. Tutaj wynagrodzenie opiera się na mierzalnych wynikach, a nie na tym kto głośniej krzyczy... - podsumował.
Mariusz Kozak już pod koniec maja tłumaczył zniknięcie z programu tym, że nie dogaduje się z produkcją. "Między mną a produkcją pojawiły się różnice, przez które - przynajmniej na ten moment - nie kontynuujemy współpracy. Nie chcę robić z tego publicznej afery ani urządzać internetowego prania brudów. Mimo wszystko szanuję ten program, stację i ludzi, którzy przy nim pracują. W końcu to 11 lat mojego życia - intensywnych, momentami szalonych, pełnych nauki, doświadczeń… i obserwacji, których nie dałby nawet najlepszy reality show" - pisał na Instagramie.
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
Nawrocka trafiła z kolorem, ale zawiódł fason. "Przywołuje skojarzenie z uniformem kościelnym"